Kanał La Manche, dworzec w Budapeszcie, greckie i włoskie wyspy, obozy we Włoszech, Grecji, Macedonii, Austrii… Co łączy te wszystkie miejsca? Są one jednymi z wielu przystanków imigrantów, którzy szturmują granice Europy marząc o dostaniu się do Niemiec, Szwecji, Francji oraz Anglii, a także o otrzymaniu statusu uchodźców. Sytuacja ta trwa już od dłuższego czasu i jak na razie nie widać, by miała ona wkrótce się skończyć.

 

Nie tylko nie sposób dostrzec końca tego ogromnego kryzysu, lecz także nie widać jakiejkolwiek nadziei dla Starego Kontynentu, gdyż problem ten rozwiązać można jedynie radykalnymi metodami, których euro-pejscy politycy boją się, niczym diabeł wody święconej (pomijając nieliczne chlubne wyjątki, jakimi są politycy rządzący na Węgrzech, w Czechach i na Słowacji). Polityków z krajów Unii nie stać na zdecydowane kroki, gdyż nie są oni zainteresowani reprezentowaniem interesów swoich krajów w najmniejszym nawet zakresie, a nawet gdyby byli, to brakowałoby im charakteru i wystarczających wpływów, by móc działać bezkarnie w imię swych przysiąg z dnia zaprzysiężenia, a nie wedle instrukcji dostarczanych przez ambasadorów mocarstw i prawowitych właścicieli z Wielkiej Szulerni.

 

Przeanalizujmy jednak jak wygląda droga przeciętnego uchodźcy z kraju będącego obecnie w stanie wojny, do wymarzonego przez nich raju:

 

W pierwszej kolejności imigrant musi zdobyć ponad dziesięć tysięcy dolarów, które zapłaci przemytnikom. Bajki o sprzedawanym przez nich dorobku życia, pozostawmy redaktorom Onetu i WP. Imigrant nie zarabia dość pieniędzy, ani nie jest w posiadaniu dobytku wartego tyle tysięcy (zresztą jak się ma sprzedaż domu do obrazu domów zbombardowanych i ograbionych?), a nawet jeśli, to w kraju pogrążonym w wojnie nie obowiązują raczej stawki rynkowe za sprzedaż nieruchomości czy glinianych garnków. Między innymi dlatego media mówią o dwóch bądź o trzech tysiącach, gdyż łatwiej jest uwierzyć w zgromadzenie takiej sumy pieniędzy.

 

Tajemnicą poliszynela jest oczywiście to, iż podróż chociaż części imigrantów opłaca ktoś z zewnątrz. Ten ,,ktoś” to naturalnie rządy Arabii Saudyjskiej, Kuwejtu, Dubaju i Stanów Zjednoczonych, lecz Europejczycy nie są już u siebie, by móc głośno mówić takie rzeczy. Nie bez powodu jednak imigranci kierują się w stronę Europy, a nie bogatych krajów muzułmańskich. Jakby tego było mało, gdyby wziąć na poważnie słowa p. Donalda Tuska, iż postępowanie Węgrzech jest ksenofobiczne i rasistowskie, to jaką politykę migracyjną i zagraniczną prowadzą w takim razie Izrael oraz Stany Zjednoczone? Widać jednym można stawiać druty kolczaste (USA) i budować mury oraz dokonywać masowego ludobójstwa (Izrael… i po chwili namysłu: także USA), innym z kolei nie wolno nawet deportować imigrantów zarobkowych (Węgry). Wszakże co wolno wojewodzie, to nie Tobie, smrodzie.

 

Imigranci docierają do plaż, z których zabierają ich nienękani przez żadne rządy, władze i armie przemytnicy, czyli innymi słowy: handlarze ludzkim towarem.

 

Przemytnicy docierają w rejony, gdzie aktualnie znajdują się okręty wojenne państw NATO (lub ewentualnie docierają do najbliżej położonych wysp). Oczywiście jakimś cudem wiedzą oni gdzie stacjonują floty wojenne; widać szczęśliwy traf lub notka informacyjna z ambasady zatrudniającego ich kraju.

 

Wojsko boi się paru AK-47 w rękach prymitywów z zapyziałych wiosek z Somalii, zatem ochoczo wpuszcza setki ludzi na pokład i odwozi ich nie do kraju pochodzenia, lecz na wybrzeża krajów Unii.

 

Uchodźcy lądują w obozach, lecz nie podoba im się, że muszą dzielić z kimś pokój i że na śniadanie nie dostają rosyjskiego kawioru, zatem ruszają w dalszą drogę.

 

Na granicach nikt ich nie zatrzymuje, mimo braku dokumentów. Grubo ponad połowa z nich to młode byki między 20, a 30 rokiem życia, które podają się za 18-latków i zmieniają nazwiska, gdyż Europejczycy nie są już tak tolerancyjny dla kogoś ujawniającego swą kryminalną przeszłość.

 

Zaczynają koczować w dużych europejskich stolicach. Ten brak estetyki i nieprzestrzeganie prawa nie obchodzi nikogo poza premierem Orbanem, lecz wiadomo, że jest on rasistą i ksenofobem.

 

Szturmują na dworce, kanały i budynki. Policja i wojsko nie ma prawa reagować, gdyż nie są oni od obrony społeczeństw opłacających ich z podatków, lecz od obrony interesów Wielkiej Szulerni. Ale bez fochów, wszakże do Unii czy do Międzynarodowego Funduszu Walutowego, większość narodów chciała wejść dobrowolnie.

 

Ktoś po drodze umiera w ciężarówce. Dzięki temu Europa płacze i mało potulne społeczeństwa np. Polacy są urabiani, by przyjąć większą ich ilość do siebie. Moralna odpowiedzialność nie spada jednak na kraje faktycznie winne destabilizacji Bliskiego Wschodu.

 

Listy z błaganiami o otwarcie granic piszą politycy, dziennikarze i naukowcy: czyli wszyscy ci, którzy będą mieszkać na strzeżonych osiedlach z dala od imigrantów.

 

W końcu imigranci docierają do swych wymarzonych rajów i zaczynają domagać się mieszkań, ubrań, żywności, Iphonów i BMW.

 

Jako, że do pełnego obrazu imigrantów potrzeba nam jeszcze ich późniejszych działań, przestudiujmy jak wygląda dalszy proces asymilacyjny w Europie nie wszystkich, jednakowoż znacznej części z tych roszczeniowców:

 

Nie chcą uczyć się języka, przestrzegać obowiązujących w danym kraju praw, norm ani reguł życia społecznego.

 

Nie mają zamiaru wykonywać żadnej pracy. Co najwyżej zakładają kioski, małe sklepiki spożywcze, jeżdżą taksówkami albo sprzedają telefony komórkowe w centrach handlowych.

 

W pewnym momencie brakuje im pieniędzy na nowe modele samochodów, więc zaczynają palić auta ciężko pracujących sąsiadów (w tym także Polaków).

 

Dewastują ulice i niszczą mienie publiczne.

 

Tworzą zamknięte getta do których nie mają prawa wjazdu służby porządkowe, ani ratownicze.

 

Dokonują masowej ilości przestępstw i pozostają bezkarni, gdyż chronią ich prawa antyrasistowskie i organizacje walczące z mową nienawiści.

 

Odwdzięczają się Europejczykom za ukazaną im dobroć poprzez wołanie o dżihad i o śmierć dla innowierców.

 

Wydawałoby się, iż są jeszcze jacyś Europejczycy poza Słowakami, Czechami czy Węgrami, którzy posiadają instynkt samozachowawczy i odrobinę oleju w głowie. Skoro jednak sfingowana śmierć kilkudziesięciu uchodźców z ciężarówki każe im przyjmować tysiące potencjalnych przestępców i terrorystów do swych domów, widocznie Europa zasługuje właśnie na to, co sama sobie obecnie szykuje.

 

Robert Grünholz

 

Zachęcam do obserwowania:

Reklamy

57 myśli na temat “Szturm na Europę

    1. Rasizm – ideologia wskazująca na istnienie ras „niższych” i „nadrzędnych”, segregująca ludzi podług kryteriów etnicznych bądź podobnych, sugerująca, iż ludzie są pod jakimkolwiek względem lepsi lub gorsi ze względu na kolor skóry czy kraj pochodzenia.

      Ja nie sugeruję, że jedni są lepsi od drugich. Nie napisałem, że osoby danej „rasy” są lepsze bądź mądrzejsze od innych. Podaję jedynie obiektywny fakt, że są od nas inni. Są przedstawicielami innej cywilizacji, pochodzą z odrębnego kręgu kulturowego i wyznają inną religię.

      Tekst zawiera informacje o:

      1. Braku chęci europejskich polityków do rozwiązania problemu imigracji – tutaj mamy ocenę wynikającą z obserwacji, którą wiele osób podziela.

      2. Informacje o kosztach przerzutu, jakie musi ponieść imigrant chcący uciec do Europy – pochodzące z mediów i z organizacji, które zajmują się problematyką handlu ludźmi.

      3. Informacje o krajach, które wspierają destabilizację Bliskiego Wschodu (szczególnie Syrii i Libii) oraz organizujące przerzut imigrantów – podawane jawnie przez wiele ośrodków i osób podejmujących tak kluczowe decyzje.

      4. Informacje o hipokryzji części krajów – hipokryzja to element ich kultury politycznej.

      5. Informacje o tym, że przemytnicy wiedzą gdzie kierować swe łodzie, by trafiać na flotę NATO – co widzimy w każdym serwisie informacyjnym.

      6. Informacje o skargach uchodźców dot. życia w obozach – podają je również media.

      7. Informacje o kierunku w którym idą – setki tysięcy ludzi nie przekraczają niespostrzeżenie granic.

      8. Informacje o szturmowaniu kanału La Manche czy dworca w Budapeszcie – widzimy to od ponad tygodnia.

      9. Informacje o kryminalnej przeszłości wielu z nich – wiem to od prawnika zajmującego się problematyką migracyjną i pracującego dla ONZ, a także informują nas o tym policyjne statystyki.

      10. Informacje o żądaniach imigrantów przybywających do Europy – to również podaje nie jeden serwis informacyjny.

      Zatem pozostaje opis tego, jak wygląda postępowanie wielu z nich już po uzyskaniu statusu i osiedleniu się w Europie. Oczywiście, niektórzy uczą się perfekcyjnie języka i uczciwie pracują. Znajdziesz takich nawet tysiące. Ale nikt w Anglii, w Niemczech czy we Francji nie wymyśla sobie, że władze przyjmują ludzi bez dokumentów, którzy okazują się gwałcicielami czy mordercami. Nikt nie podpala swojego samochodu, czy samochodu sąsiada, by zwalić to na imigranta. Niekiedy maszerują oni ulicą i dewastują wszystko na swej drodze. Czy te filmy z przedmieść Paryża i Birmingham to propaganda? Anglicy się umalowali? Zamieszki wymyślają naziści, by mieć argument przeciwko przyjmowaniu uchodźców? Jeśli tak, to chyba nie można już wierzyć nikomu? Nawet ludziom oglądającym to codziennie na własne oczy i nagrywających te poczynania? Swoim oczom też już zatem nie można wierzyć.

      Ideologia, jaką jest polityczna poprawność, ma to do siebie, że (jak większość ideologii zresztą) próbuje naginać rzeczywistość. Tymczasem to rzeczywistość weryfikuje ideologie, a nie na odwrót. Można oczywiście zaprzeczać wszystkiemu co nie jest zgodne z naszym punktem widzenia. Można nie patrzeć, nie słuchać, nie mówić. Ale milionów ludzi nie schowa się pod poduszkę, a ich czyny w erze informacji będą poddane surowej ocenie.

      Jeśli się mylę, to znaczy, że większość Europy to neonaziści, gdyż sprzysięgli się kłamać na niekorzyść imigrantów.

      Jak zatem widać, ocena braku wiedzy dotyczy raczej kwestii ideologicznych. Jest zatem subiektywna. Z kolei rasizm to poważny zarzut, lecz jego definicja słownikowa różni się nieco od sposobu, w jaki używa się go by stanowił zwyczajny epitet. Dopóki nie ma mowy o wyższości lub niższości rasowej, nie może być też mowy o rasizmie. Z kolei podawanie pewnych faktów, które są nie w smak czterem koncernom kontrolującym każdą szwedzką gazetę, to jedynie alternatywne źródło informacji.

      Swego czasu na promie płynącym ze Szwecji do Finlandii grupa mężczyzn zgwałciła jedną Szwedkę. Wszystkie media zgodnie podały, iż grupa Szwedów zgwałciła Szwedkę w czasie podróży promem. Tylko z mediów zagranicznych można się było dowiedzieć, że żaden z tych facetów nie miał nawet szwedzkiego obywatelstwa, gdyż wszyscy byli Somalijczykami. Dlaczego nikt w kraju zainteresowanym nie podał tej informacji? Gdyż prawda jest ,,rasistowska”, jakby to ujęli niektórzy. Zatem publikowanie tej informacji także było ,,rasistowskie”. Co w naszym kraju zamieszkania jest gorszym przestępstwem niż sam gwałt… A wiesz jak ja to nazywam? Zamilczanie faktów. Kłamstwo. Konfabulacja. Strach przed idiotycznymi zarzutami środowisk politycznie poprawnych vel politycznie sprostytuowanych. Podawanie nieprawdziwych informacji bądź ich przemilczanie ze strachu przed politycznymi zarzutami jest śmieszne i straszne zarazem. Bo to oznacza właśnie, ile jest warta tzw. ,,wolność słowa”. Nieważne czy coś jest prawdą czy kłamstwem zatem. Liczy się ideologia. Ja się na to nie godzę.

      1. Skrzynia skrzynią, ale radzę zainwestować w wiatrówkę. Bo być może będzie niedługo jak w Birmingham, gdy Hindusi, Sikhowie czy Chińczycy musieli leżeć nocą na dachach swych sklepów i z takiej broni odganiać setki palących wszystko na swej drodze gówniarzy z imigracji. To będzie dobra inwestycja, zapewniam. I mnie ciarki przeszły…

      2. Pod linkiem widać np. diagram od rządowej instytucji, nie zajętej jeszcze przez SD. Ale dla politycznie poprawnych ŻADEN, nawet udowodniony, fakt nie ma miejsca, jeśli nie pasuje do ich sposobu postrzegania świata. Dopasowują rzeczywistość do swoich pobożnych życzeń.

      3. No i nie wrocila ta pryncypialna Natalia …

        Ta dluga odpowiedz Natalii … Takich Pan nie przekona. Jej anteny sa nakierowane na inne, wrogie nam nadajniki, i nic tego nie zmieni, nie pomoze nawet, nie daj Boze, zgwalcenie jej samej przez imigranta. Pamietam relacje o „niebieskookich” nowojorczykach, napadnietych, ograbionych i pobitych przez czarnoskorych. Po tym, plakali nad sprawca, bo taki zdesperowany z powodu rasizmu.
        Komu raz mozg wyprali za mlodu, taki juz zostanie, z grubsza. Wiec co robic? Po mojemu: szykowac sie na najgorsze, i robic to, co Pan tu: oswiecac niezdecydowanych. A nawiedzonych krytykowac, nie przekonywac. To strata czasu i zolci. Pozdrawiam!

      1. Znałem kiedyś człowieka z Nigdy Więcej, czy tam z Open Society… W każdym razie z jakiejś organizacji opłacanej przez kryminalistę Sorosa. Dostawał niezłe krocie za bycie zawodowym łapaczem „mówców nienawiści”.

        Kiedy widział on na ulicy Warszawy jakąś osobę o ciemniejszym odcieniu skóry, aż obśliniał brodę z wrażenia. Nie widział w tej osobie CZŁOWIEKA, jakim jesteśmy Pan czy ja, ale osobę o takim, a nie innym kolorze skóry. Zatem podświadomie, on segregował ludzi wedle tej kategorii i gdy rozmawiał z taką osobą, cały czas (wedle jego własnych słów) musiał gryźć się w język i panować nad ekscytacją. Przy czym samo dostrzeganie w ludziach tego, że są innego koloru skóry, włosów itp. jest rasistowskie.

        Co jednak kieruje uczciwymi ludźmi jak on do przyjmowania takich poglądów? Otóż ktoś im wmawia kompleksy. Uczy się ich, że Polak to rasista, ksenofob i antysemita. W związku z czym oni są Europejczykami, nie Polakami i muszą się od ciemnogrodu odgradzać. Antyfaszyzm i tym podobne ruchy, składają się właśnie z takich osób pełnych kompleksów i wstydzących się faktu, że urodzili się Polakami. Bo przecież cała reszta jest taka światła, otwarta i tolerancyjna…

    2. Rasizm to modne ostatnio słowo i oni to wykorzystują a na zachód jadą tylko po to żeby dostawać zasiłki oni są nie wykształceni i nie wykwalifikowani i nie skorzy do pracy LENIE i NIEROBY !!! sorki ale to jest taka prawda !

      1. Mam bliskich znajomych, przyjaciół nawet…

        Jeden pochodzi z Bangladeszu i jest muzułmaninem.

        Drugi urodził się w Syrii, jest prawosławny.

        Trzeci pochodzi z Somalii i jest chrześcijaninem.

        Każdy z nas czterech ma inny kolor skóry. Każdy z nas pochodzi z innego kręgu cywilizacyjnego. Każdy z nas jest przedstawicielem innej kultury. Nie każdy z nas wierzy w tego samego Boga co cała reszta. Mówimy różnymi językami.

        Niejednokrotnie rozmawialiśmy na te tematy. To od Somalijczyka dowiedziałem się więcej, jak zorganizowane grupy przestępcze tworzą jego koledzy. To od Syryjczyka dowiedziałem się więcej na temat osób, które mimo młodego wieku nie chcą walczyć o swój kraj z Państwem Islamskim, tylko wybierają drogę uchodźcy. Bardzo wygodną po dotarciu już na miejsce.

        Dlaczego żaden dziennikarz nigdy nie zapyta ich o zdanie? Bo usłyszałby prawdę, której mówić w Europie nie wolno. Oni mają jednak ten przywilej, że nie są biali i nie pochodzą stąd, więc mówią co myślą. Tylko my musimy milczeć.

        Choć jest nie jeden imigrant poczciwy, pracujący ciężko i asymilujący się, to nijak ma się to do obrazu całości. Szczególnie, że władze takich krajów jest Szwecja wprost uwielbiają historyjki opowiadane im w ambasadach: „byłem represjonowany z powodów politycznych i za homoseksualizm, odebrali mi moje dokumenty…”. Łezka w oku i pieczątka dla 18-letniego Ahmeda, który tak naprawdę nazywa się Abdi, ma 26 lat i uciekł z więzienia dzięki łapówce. Wedle znajomych z ambasad i ONZ, to codzienność. Sam pamiętam z liceum jednego kolegę, który miał w dokumencie inną datę urodzenia, gdyż ukrył swoją tożsamość przyjeżdżając tutaj.

        Nigdy żaden z nich mnie nie nazwał rasistą. Mieli dość oleju w głowie by rozumieć faktyczne znaczenie pewnych słów i wedle standardów politycznie poprawnych, sami byli do bólu rasistowscy, bo oskarżali swych rodaków o większość przestępstw.

        Pamiętajmy o ich logice. Normalnie sytuacja ma się tak:

        Biały nazywa czarnego głupim, nie z powodu jego koloru skóry. To epitet.

        Z nimi jest tak:

        Biały nazywa czarnego głupim, nie z powodu jego koloru skóry. To rasizm.
        Czarny nazywa białego whitetrash czy białasem, oczywiście z powodu jego koloru skóry. To epitet.

        Albo jeszcze inaczej:

        Biały oskarża czarnego o kradzież, której nie dokonał. To oszczerstwo.
        Biały oskarża czarnego o kradzież, której on dokonał. Ma słuszność.

        Z nimi:

        Biały oskarża czarnego… RASIZM.

        Co najlepsze, to właśnie fakt, że nie działa to w obie strony. Nie znam żadnego Polaka w Szwecji, który siedziałby na kanapie i obijał się. Wszyscy harują jak woły by zapewnić sobie jakiś byt. Wypruwają sobie żyły, bo nic im się nie należy poza tym, czego sami nie wypracują. Inni z kolei nie pracują całymi latami; siedzą w galeriach handlowych, plotkują, kupują nowe komórki, drogie markowe ciuchy, jeżdżą nowymi niemieckimi autami. Albo siedzą cały dzień w swoim kiosku i popalają wodne fajki. Jakimś cudem są najlepszymi klientami najdroższych sklepów, kiedy inni zachowując się tak jak oni, zdychaliby z głodu. Są wszakże równi i równiejsi. W razie podejrzeń o popełnienie przestępstwa, chroni ich kolor skóry, religia Mahometa i pięćdziesięciu kuzynów. Z kolei takim Polakom w Norwegii odbiera się dzieci pod byle pretekstem, bo np. „były smutne”. TO jest dopiero obrzydliwy rasizm.

      1. Przyjrzyjmy się Azjatom.

        Czy komuś w Polsce przeszkadza znaczna ilość Chińczyków bądź Wietnamczyków? NIE!

        Nikt ich nie obrzuca kamieniami i nie woła za nimi „żółtki” ani „kitajce”.

        Ponieważ szanujemy ich, gdyż podzielają nasz etos pracy.

        Szanujemy ich, gdyż uczą się naszego języka.

        Szanujemy ich, gdyż względnie się asymilują.

        Szanujemy ich, gdyż przestrzegają naszych praw i zwyczajów.

        Zatem to nie imigranci są problemem. Problemem są konkretni imigranci i handel ludźmi, jaki widzimy dzisiaj. Problemem jest to, że Europa nie walczy z przemytnikami, tylko pozwala im zarabiać miliony i doprowadza tym samym do ruiny Bliskiego Wschodu.

    3. Przyjmij sobie ich pod własny dach a nie będziesz atakować ludzi, którzy cenią sobie wartości życia społecznego. Przecież murzyni są nastawieni na „daj, daj, daj”..tylko i wyłącznie mają postawę roszczeniową. Wg nich to biały człowiek jest winien temu, że oni są głupi, leniwi, że za złamanie prawa mogą ponieść karę, a i że nie chcą pracować to też jest białego wina…
      Nie chcę tego błota w naszym kraju!

      1. Oj jak bardzo się zgadzam, mamy przykład tego co się dzieje we Francji, tam już nie rządzi pierwotny naród ale bananowy dzieci i terroryści

    4. Szczerze ci życzę , czerwona suko , obyś wraz z córką została brutalnie zgwałcona i pobita przez miłujących pokój braci muzułmanów. Może to lubisz nie wiem , ale nie masz prawa narzekać , wszak wy lewacy walczycie o to , aby oddać im wszystko łącznie z inwentarzem ludzkim ( to ty ) i zwierzęcym ( koza jako druga konkubina gościa )

    1. Żydzi mają swój Izrael i w nim jest im wolno wszystko.

      Mogą zakładać restauracje, bary czy kluby ,,tylko dla żydów”. Kto im zabroni? Tam nie działa Fundacja im. George’a Sorosa 😉

      Mogą dokonywać zbrodni na Palestyńczykach, Libijczykach i bezkarnie bombardować wojska Baszara Al-Asada, bądź dokonywać zamachów w Iranie i szkolić najemników wysyłanych do Syrii, Libii, Iraku, Jemenu i Somalii.

      Mogą odgradzać innych murami i drutami kolczastymi.

      Mogą utrudniać milionom ludzi dostęp do wody pitnej i żywności.

      Mogą ignorować ponad SIEDEMDZIESIĄT rezolucji ONZ.

      Nikt nie oskarża ich o ksenofobię, rasizm, czy o wprowadzanie Apartheidu.

      Im jest WOLNO. Przy czym to oni, wraz z Amerykanami, dokonali destabilizacji Bliskiego Wschodu. Kto za to płaci? Europa. Wmawia nam się moralną odpowiedzialność za ludzi, którzy utracili swój dobytek przez nich, nie przez nas. W dodatku niezależne rządy Węgier, Serbii czy Włoch NIE MAJĄ PRAWA odmówić przyjęcia uchodźców. Mają zatem tyle do powiedzenia we własnych krajach, co i przeciętny Polak.

      Fakt, że są Europejczycy godzący się płacić tak wysoką cenę za ofiary nie naszych wojen, świadczy jedynie o postępującym debilizmie współczesnych ludzi.

      Historia jest nauczycielką… NIELICZNYCH.

    1. RPA, Botswana, Lesotho… co łączy te afrykańskie kraje i Szwecję? Najwyższe na świecie wskaźniki gwałtów. Niedowiarkom polecam jakąkolwiek wyszukiwarkę internetową, a znajdą setki tysięcy wyników i raportów z rozmaitych źródeł. Wedle danych szwedzkiej policji, nie więcej niż 20% zgłoszonych gwałcicieli to osoby w Szwecji urodzone i posiadające obywatelstwo tego kraju.

      Zagadka: Kto stanowi pozostałe 80% i dlaczego nie są to Marsjanie?

    1. Zabijanie ludzie nigdy nie jest słusznym wyjściem – chyba, że w obronie czyjegoś życia lub mienia, gdy bezpośrednio stawiamy czoła niebezpieczeństwu. Wszystko ponad to wskazuje, iż Breivik działał dla czyichś służb, gdyż dorwał on młodzieżówkę protestującą przeciwko ludobójstwu Palestyńczyków, a nie odpowiedzialną bezpośrednio za napływ imigrantów, no i nie działał on sam. Cała sprawa śmierdziała od początku; fałszywe konta, wpisy, które rzekomo publikował latami, a które pojawiały się zaledwie parę dni przed zamachem, wiele usuniętych z sieci faktów…

      Co zatem mogą czynić obywatele? Przede wszystkim wyłączyć czasami komputer i działać w kraju swego zamieszkania z ludźmi, którzy podzielają ich poglądy. Jeśli jest ciężko stworzyć organizację w której wszyscy zgadzaliby się z masą postulatów, to wystarczy ograniczyć się do kwestii imigracji i działać wspólnie w tym właśnie zakresie, a ignorować pozostałe różnice. Można działać społecznie, edukacyjnie i politycznie.

      Węgrzy, Francuzi czy Hiszpanie potrafią jednoczyć się w pewnych kwestiach, wychodzą nie raz na ulice milionami. W Polsce największa demonstracja to Marsz Niepodległości, a gromadzi ledwie sto tysięcy ludzi. Problemem Polski i Polaków ZAWSZE był brak współpracy i zaufania do pozostałych Rodaków, lecz bez tego donikąd nie dojdziemy. Dalej pozwolimy na rządy kasy uprzywilejowanych, które zrobią wszystko co każe im Waszyngton i Berlin.

      Bunt społeczny, ogólnopolska konfederacja ma w tej sytuacji sens, gdyż sprzeciw wobec idiotycznej polityki migracyjnej jednoczy ludzi, którzy na co dzień zwalczają siebie nawzajem i swoje poglądy. Ten antyglobalizm jednoczy prawicowców i lewicowców, konserwatystów i liberałów, socjalistów i narodowców. Uchodźców należy monitorować. Sprawdzać czy nie wypisują antypolskich paszkwili. Podejrzanym o terroryzm, fanatyzm i polonofobię należy po prostu uprzykrzyć tutaj życie, by gnali za Odrę.

      Innego sposobu chyba nie dostrzegam… Przynajmniej nie w sytuacji, gdy stosuje się walkę demograficzną, na zasadzie, iż oni są płodni, my nie, więc to kwestia paru pokoleń nim nas zastąpią. Dlatego należy też prowokować do otwarcia przyłbic, by każdy opowiedział się po którejś ze stron i żeby doszło do prawdziwej walki i o utrzymanie Europy poza granicami fanatyzmu i praw sprzed 1400 lat. Jeśli będą walczyć ilością ciąż, to media przekonają większość, iż są potulnymi barankami i wkrótce wymrzemy. Jeśli jednak będziemy nagłaśniać ich wybryki i doprowadzać do otwartej konfrontacji… wtedy może wielu przejrzy na oczy i uda nam się zwyciężyć to, co nasi przodkowie okupili krwią. Dla nas. O czym często zapominamy.

    2. Jeśli dojdzie w Polsce do scen takich jak pod Paryżem, w Birmingham czy w Berlinie, to musimy bronić naszego dobytku, zdrowia i życia. Za każdą cenę. Jednakowoż fanatycy mają to do siebie, że nie myślą racjonalnie i dają się łatwo prowokować. Chodzi o to, że to oni są nam wrodzy, nie dajmy zatem zrobić z nas agresorów w tym konflikcie! To nie my pierwsi wystrzeliliśmy, to nie my odrąbywaliśmy imigrantom głowy na ulicach naszych stolic, to nie my demolowaliśmy ich dzielnice, tylko oni czynili to nam.

      Jeśli do Europy przebywa nielegalnie paręset tysięcy ludzi i zbiega się w to czasie z opublikowaniem planów ISIS dotyczących infiltracji i niszczenia Europy, a ktoś tego nie dostrzega, to jest zwyczajnym ignorantem i pożytecznym idiotą. Kto patrzy, a nie widzi, ten nie zasługuje na to, by posiadać oczy.

  1. Szczerze to trochę zbyt tendencyjny miejscami tekst, żeby traktować go poważnie, niestety.. Niestety, bo po komentarzach widać, że masz łeb i ogląd sytuacji.

    1. Najwięcej emocji wzbudzają teksty nieco przerysowane, nie uważa Pan? Ja to widzę wyraźnie: ten artykuł był postem numer jeden na WordPress przez ostatnie dwa dni, żaden inny blog nie miał tylu tysięcy wejść. Setki polubień i udostępnień, na te kilkaset komentarzy zaledwie dwa negatywne. Tendencyjność sprawiła, że miejscami doszło do jednych z ciekawszych dyskusji, w jakich miałem okazję brać udział, a to przecież autorski blog, nie portal informacyjny. Kto chce, ten zweryfikuje sam każdą informację. Publicysta ma prowokować do myślenia, a nie podawać wszystko na tacy 🙂

      1. Albo może przyjrzyjmy się temu co tendencyjne i spróbujmy to zweryfikować? Chętnie podejmę się dyskusji, choćbym sam uważał pewne przykłady za przesadzone.

  2. Tekst zawiera elementy rasizmu i teorie spiskowe. Pożywka dla gamoni wypisujących o gazowaniu Arabów. Ludzie Ci umocnią się tylko po przeczytaniu w swoich szkodliwych postawach a Ci z którymi mógłby Pan rzeczowo dyskutować nie będą w stanie zaakceptować Pana jako partnera do rozmowy.

    Nienawiść i agresja dziś na tle rasowym, jutro znajdzie swe ujście gdzie indziej. Za cel weźmie Polaków o innych poglądach, orientacji seksualnej, innym wyznaniu, bez wyznania lub o innym kolorze oczu. Z rasizmem, nienawiścią i agresją trzeba walczyć zupełnie niezależnie od problemu emigracji i jest to jak widać nasz własny, polski problem.

    W komentarzach na różnych forach czy facebooku ludzie nie rozmawiają o problemie z emigrantami. Dzielą się na niewzruszonych jakąkolwiek tragedią ludzką cyników którym wydaje się że jako biali Polacy są warci więcej niż Syryjczyk i na tych którzy przyjeliby z otwartymi ramionami milionowe rzesze uchodźców przekazując na nich środki odebrane samotnym polskim matkom. Wyzywają się bez żenady od kurew i ścierw. Jeżeli kogoś nie porusza ani trochę zdjęcie ciężarówki trupów lub utopionego dziecka, nie wierze żeby zdolny był do odczuwania prawdziwej więzi ludzkiej, na przykład ze swoimi rodakami. Nie ma to nic wspólnego z tym jaką ktoś ma opinie na temat przyjmowania uchodźców lub czy zdaje sobie sprawę z zagrożenia związanego z masową migracją na nasz kontynent.

    1. Teorie spiskowe i rasizm to dziś mało warte sformuowania używane w debacie politycznej jako epitety, które rzadko mają cokolwiek wspólnego z rzeczywistością i ze swoim faktycznym znaczeniem.

      Rasizm to ideologia zakładająca, że pewni ludzie są gorsi od innych ze względu na dzielący nas kolor skóry, oczu, włosów i pochodzenie. To bzdurne założenia rasowe, które obaliły wszystkie współczesne badania genetyczne np. nad rzekomą „aryjskością” Niemców. Hitler dostałby apilepsi na ich widok. Ja jednak wychowałem się w społeczeństwie multikulturowym i nie dzielę ludzi na rasy niższe, wyższe, mniej lub bardziej wartościowe – w ogóle na żadne. Tego argumentu zazwyczaj używają politycznie poprawni smarkacze, którzy w całym swym życiu nie mieli do czynienia z imigrantami, poza jakimś Wietnamczykiem z bazaru albo studentem z Ukrainy na wymianie. Dlatego niech nie dziwi nikogo fakt, że reaguję agresywnie gdy zarzuca mi się nieznajomość faktów, gdy moja znajomość ludzi rozmaitych kultur czy religii przewyższa wiedzę statystycznego mieszkańca Polski o lata świetlne. Ktoś, kto nie ma do czynienia na co dzień z problemami imigracji, nie ma pojęcia z czym to się w ogóle je. Przy czym zaznaczę, że nie zarzucam Panu ignorancji, a jedynie przekręcenie faktów.

      Jeśli chodzi o spiski, to są one nieodłączną częścią naszej historii i polityki. Każda rewolucja i przewrót także wiąże się ze spiskiem. Jeśli ktoś jednak wrzuca do jednego worka 9/11 czy UFO, a sytuację rozgrywającą się dziś na naszych oczach, gdy setki tysięcy ludzi nielegalnie przekraczają granice paru państw, nie są odsyłani mimo braku dokumentów, gdy przemytnicy znają położenie flot wojennych i nie są zwalczani przez organy ścigania, gdy pewne kraje finansują najemników, a także terrorystów z ISIS, gdy do Europy przemyca się fanatyków, a cały ten proces ktoś ochrania i finansuje, to niedostrzeganie tego jest poważnym zaniedbaniem intelektualnym i informacyjnym. Myślę, że strach przed najczęściej wyimaginowanym rasizmem, odgrywa tu kluczową rolę w ignorowaniu pewnych śmierdzących na kilometr faktów.

      Zaznaczę też, że nie jestem wyrocznią ni detektywem. Mój czytelnik ma być członkiem ławy przysięgłych, który słucha argumentów prokuratora, obrońcy, zapoznaje się z dowodami i dopiero wtedy wydaje wyrok. Ignorowanie faktów, bądź wrzucanie ich do worka teorii spiskowych mimo niepokojących doniesień, nie służy obiektywnej ocenie.

      Czy ja jednak odpowiadam za tych, których nie obchodzi dramat innych ludzi? Czy tylko dlatego, że wśród moich Rodaków są faktyczni rasiści z zasady nienawidzący każdego obcego, ja mam ignorować pewne dowody, nie pisać o niewygodnych sprawach, zakrywać oczy i pleść kłamstwa, by, nie daj Boże, oni nie mieli pożywki? Prawda jest tutaj wartością nadrzędną, ona się liczy, a nie sposób w jaki ktoś ją wykorzystuje. Imigracja setek tysięcy ludzi to nie przypadek, a efekt konkretnego działania i ktoś jest tutaj odpowiedzialny, a ja jedynie podkreślam kto to w mojej ocenie jest.

      Ubolewam nad ilością cyników, kanalii i mend skończonych, których równą ilość znajdziemy w każdym kraju na świecie. W związku jednak z ich istnieniem nie mogę udawać ślepego, ani głuchego. Byłoby to działanie przypominające opisaną przeze mnie wyżej regułę szwedzkich mediów: jeśli prawda jest niewygodna i służy „IM” to nie piszmy wszystkiego, wszakże prawda to pojęcie subiektywne. Ja uważam, że istnieje prawda i fałsz, a są to ponad to pojęcia całkiem oczywiste, o ile ktoś nie próbuje w nich mieszać swoimi filozoficznymi teoriami.

      Mam pisać, że wśród tych setek tysięcy ludzi są jedynie biedne kobiety, malutkie dzieci i starcy uciekający przed wojną? Że nie ma wśród nich bojowników Państwa Islamskiego, kryminalistów? Bo ktoś jest rasistą i nienawidzi Araba za sam fakt bycia przez niego Arabem, ja mam kłamać? Ja odróżniam na pierwszy rzut oka Araba, Persa czy Kurda. Wiem o nich dość, bo się wychowywałem obok nich. A oni? A Pan?

      Tylko prawda jest interesująca, jakby rzekł Józef Mackiewicz.

    2. Nie pojmuję po prostu tej logiki. Załóżmy teoretycznie, że połowa Niemiec znajduje się pod okupacją Odrodzonej III Rzeszy Niemieckiej. Szerzą się tam neonaziśći mordujący wszystkich niegodnych rasowo np. Polaków.

      Druga połowa Niemiec ucieka do Polski. Szturmują granice bez dokumentów, handlarze ludźmi zarabiają przy tym miliony.

      Znaleźliby się wtedy rozsądni Polacy, którzy pisaliby, że nawet jeśli zaledwie jeden na stu takich imigrantów to ukryty neonazista, fanatyk i terrorysta, to jest to poważne zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa.

      Znaleźliby się i tacy, co uznaliby to za teorię spiskową. Pisaliby, że to chora germanofobia i rasizm.

      Prawda ma umrzeć, bo wśród tych pierwszych są faktycznie jacyś chorzy na germanofobię? Mamy ignorować każdy fakt, bo to rasizm? To skrajnie nieodpowiedzialne.

      Historia uczy, że mało co dzieje się przypadkiem… Zwłaszcza w zglobalizowanym świecie, gdzie każdy satelita zagląda ludziom w wypięte na plażach tyłki.

      Zagadka: ile trwa wojna w Syrii, od jakiego czasu istnieje ISIS i jak długo znajdujemy setki ludzi na tratwach i pontonach? Podpowiedź: Te daty nie pokrywają się z sobą.

      1. Najciekawsze jest to, iż ludzie (choć nie wszyscy) załamujący teraz ręce nad losem uchodźców nie mieli wcześniej tyle dobroci w sercach, gdyż wspierali imperialistyczne dążenia pewnych państw, co bezpośrednio przyczyniło się do powstania ISIS i zniszczenia szeregu arabskich krajów, a także pozbawienia tych ludzi zdrowia i dobytku. To schizofrenia, nie uważa Pan?

        Znam wielu antyrasistów, czy jak się teraz nazywają, i wszyscy byli za niszczeniem Syrii, Libii, Somalii, jak i za powstaniem Kosowa.

      2. Nie wiele mogę dowiedzieć się o tym w jaki sposób Ameryka planuje zsolidaryzować się z Europą w pomocy dla uchodźców, ilu oni przyjmą. Bardzo chętni przez dziesięciolecia byli do pomocy w najdalszych zakątkach świata niosąc dar demokracji biednym ludom. O to dyplomatycznie jak najbardziej trzeba ich pytać tak samo jak Arabię Saudyjską, Emiraty, Turcję – naszych partnerów, z którymi w sprawach handlowych tak dobrze się rozmawia a którzy we własnym regionie napewno byliby w stanie pomóc.

    3. Australia poradziła sobie z nielegalnymi imigrantami i tzw. uchodźcami w ciągu jednego roku, Poczytaj sobie jak. Zastosowali prawo równe dla wszystkich i odsyłali nielegalnych na wyspę gdzie stosowali kwarantannę z dala od stałego lądu. Wynik, nikt juz nie szturmije wybrzezy Australii. Wszyscy przemytnicy wiedzą , że imigrant bez dokumentów jest natychmiast aresztowany i odsyłany na wyspę gdzie badają jego sprawę. Wynik negatywny oznacza powrót do kraju wyjści albo pozostanie na wyspie bez prawa wstępu do Australii.
      Skoro Kuwejt, Arabia Saudyjska, ZEA nie chcą pomagać swoim kuzynom bliskim kulturowo, językowo i religijnie to dlaczego ludzie z końca świata mają to robić, bo jedno dziecko utoneło w morzu? . Gwarantuję, że zabranie wszelkich zasiłków i pozostawienie jedynie jedzenia i dachu nad głowa z dala od wybrzezy Europy, rozwiaze sprawę. Nikt nie rozlezie się po Europie i skończy się raj przemytników. A jesli masz dobre serduszko to pojedź do Syrii, zaproś jedną rodzinę i weź ich do swojego domu i utrzymuj , bo raczej pracy dla nich nie znajdziesz, chyba że za 300E /miesiąc w Biedronce. miej świadomośc jedynie , że dając tą pracę zabrałeś innej osobie urodzonej tutaj źródło utrzymania.

  3. Trochę to smutne, ale z drugiej strony przybysze wprowadzą jakąś „normalność”, oczywiście już po swojemu, ale jednak.

      1. W praktyce można się przyzwyczaić, lub przejść na islam. Muzułmanie co prawda poniżą chrześcijan, ale nie w takim stopniu jak poniżą degeneratów których się w ostatnich latach namnożyło. Nie wiem dlaczego, ale na samą myśl o tym odczuwam jakiś rodzaj satysfakcji.

  4. Może Pan wypowiadać się tak że o rasizm nie mógłby Pan właściwie być posądzony a jednocześnie ta wypowiedź utwierdzi w swych rasistowskich przekonaniach niektórych czytelników. „Oni” którzy na początku Pana wypowiedzi są dość jasno zdefiniowani i zamknięci w grupie etnicznej to ci sami „Oni” którzy w dalszej części gwałcą kobiety, palą samochody i ucinają głowy. Siedzi sobie w Paryżu grupa Arabów na ławce. To też są „Oni” Ci sami „Oni” co gwałcą i zabijają? A co tam że to mogą być zwykli ludzie, w którymś tam pokoleniu w Europie, co nawet meczetu nie powąchali. „Oni” i już.

    A wracając do tych konkretnych „Nich”, którzy na początku wpisu do Greckiej plaży dobili. Jak ich przyjmiemy, damy azyl (znaczy my Europejczycy, bo jakby konkretnie do Świnoujścia magiczne prądy morskie ich zniosły, to ledwo oddech złapią i na zachód będą pędzić) czy będą problemy? Nie wątpie. Wielu po trupach bardziej potrzebujących rodaków na te łodzie ciśnie. Na Węgrzech grupa uchodźców grozi buntem jeśli ich rządania nie zostaną spełnione. W Grecjii szturmują jakiś prom walcząc z policją. Czy tylko o ratowane życia im chodzi? Tym którzy już się w bezpiecznym miejscu już znajdą lecz z determinacją, za wszelką cenę dalej do Niemiec chcą się dostać, na pewno nie. Nie jest to grupa Arabów kolonizująca Europę o wspólnej tożsamości tylko grupa jednostek, z których każda przede wszystkim o siebie się martwi i swoją rodzinę. Na filmach z Budapesztu widać że nie wciągają się na wzajem solidarnie do pociągów, po głowach towarzyszy niedoli do środka się pchają.

    Wobec tego czy do pomocy się nie poczuwamy? Czy mamy prawo umywać ręce? Czy jeśli już w ramach mądrze zaplanowanej i zrealizowanej pomocy jakaś grupa u nas się znajdzie nie damy nikomu zapomnieć co złego z ich strony wkrótce nas najpewniej spotka?

    Spiskowe teorię bardzo lubię. Łatwo się nimi zachłysnąć, szczególnie że widząc co się dzieje na świecie stanowią często bardziej logiczne wyjaśnienie niż każde inne. Łatwo jednak też popaść w paranoje. Pisze pan że Amerykanie płacą 10K$ za przerzut jednej osoby do Europy. Jeżeli Pan to będzie powtarzał to wiele osób nie weźmie niczego innego co Pan pisze na poważnie, jakby to wartościowe nie było i nie ma znaczenia tutaj czy ja nie byłbym w stanie w to uwierzyć bo w sumie czemu nie. Są też tacy co to przeczytają i wbiją sobie do głowy jako prawdę ale skąd taka informacja?

    Araba z Persem napewno nie pomylę. Ale Ci w Polsce co tak wszystko więdzą na temat Arabów, murzynów, islamu, wiedzy swojej z życia i obserwacji raczej nie czerpią bo obcokrajowców w Polsce to mamy chyba 1%.
    Opinie wyrabiają sobie z mediów, lub na przykład czytając teksty takie jak Pana. Jak pierszy Arab na osiedlu się u nich pojawi to oni już wszystko o nim wiedzieć będą.

    1. To, że moje przykłady są przerysowane i służą wywoływaniu konkretnych emocji i dyskusji, to nie jest coś co ukrywam. Ponad to zaznaczyłem (w dodatku kilkukrotnie), że nie szufladkuję każdego uchodźcy, tylko skupiam się na konkretnej ich części, która realnie zagraża bezpieczeństwu Europy. Czy jest to jeden na stu uchodźców czy może połowa z nich, tego nie wiem i Bóg jedynie raczy wiedzieć. Dlatego też nie zamierzałem tego nawet sugerować. Niektórzy jednak sami mają dziwny zwyczaj segregowania ludzi, w związku z tym nawet mimo ostrzeżeń, że opis nie dotyczy każdego, zachowują się tak jakby ktoś faktycznie pisał, że każdy uchodźca ma ochotę uciąć komuś głowę. Jak mam zatem ostrzegać? Włączyć następnym razem Caps Lock i napisać czerwonymi literami, że chodzi jedynie o część ludzi? Choćbym to zrobił, niektórzy i tak nie pojmą tekstu pisanego i będzie to niczym groch o ścianę. Inteligentny przeczyta i zrozumie, ktoś inny nie musi.

      Wątpię też, by większość imigrantów czy uchodźców zdawała sobie sprawę z tego, że ich działania mogą działać na korzyść innych. Masy wykorzystuje się od zawsze w ich nieświadomości, nikt prócz zorganizowanych bojowników nie dostaje karteczek z instrukcjami. To, co uciekający Syryjczyk myśli i wie, że robi, a to jaki ma to skutek dla jego kraju czy Europy, to dwie różne sprawy i wątpię, by zastanawiał się nad nimi.

      Kto tu w ogóle pisał, że mamy odwrócić się na ludzkie cierpienie i potopić ich w morzu? Cały mój tekst sugeruje jedynie, iż europejskie władze przepuszczają setki nielegalnych uchodźców przez granice państw Unii, Strefy Schengen, nikt tego napływu ludzi nie kontroluje, ani nie sprawdza ich tożsamości. Nie odnosi się Pan do tego, a przecież jest to meritum: skrajnie nieodpowiedzialna polityka migracyjna, która może sprowadzić nam na głowę fanatyków, a nie biedne rodziny z niemowlakami na rękach.

      Argumenty wyciskające łzy czytelnika nie mogą służyć temu, by podnieść szlabany i krzyknąć do pół miliona ludzi „nie obchodzi nas kim jesteście – wyglądacie biednie, więc wchodźcie!”.

      Zaznaczę jeszcze, że nie mieszałem do niczego Białego Domu. Nie wiem czy tam ktokolwiek ma o tym faktyczne pojęcie, lecz wiele portali podawało informacje pochodzące z australijskiego wywiadu, iż przemytnikom płacą amerykańskie organizacje, gdyż uchodźców po prostu nie stać na coś takiego. Można w to wierzyć, bądź nie. Informacja od australijskiego wywiadu to i tak lepsze, a przynajmniej ciekawsze źródło od większości tych, na które powołuje się np. prezydent Poroszenko sugerując, że jego wojska walczą z regularnymi oddziałami rosyjskimi i co ochoczo powtarzają niczym papugi polscy dziennikarze… czy też raczej, jak pisuje jeden z komentatorów, „presstytutki”. Nawet jeśli nie jest to prawda, to warto o tym wiedzieć i móc samemu zweryfikować taką rzecz. CIA jest znane ze swych świństw, ale przecież mogą robić to też wpływowi i bogaci obywatele tego kraju – jest tam także wielu szejków powiązanych ściśle z organizacjami terrorystycznymi.

      Nie mieszkam w Polsce i mam przez to inny ogląd sytuacji. Nie odpowiadam jednak za to, „co sobie ktoś pomyśli”. Nie jestem niczyją wyrocznią, autorytetem, ani nauczycielem. Mogę zmuszać do myślenia, bądź powielać brednie rozmaitych portalów informacyjnych, przez co tylko straciłbym szacunek do samego siebie. Ma Pan oczywiście swoje poglądy i odczucia, a ja cieszę się, że używa Pan przynajmniej jakichś argumentów, miast szafować epitetami, jak to mają niektórzy wybitni dyskutanci w zwyczaju.

      Poza tym jestem człowiekiem i jestem omylny, lecz nie jestem jedynym Polakiem mieszkającym poza granicami Ojczyzny, który obserwuje na co dzień proces „asymilacyjny” imigrantów i ich wybryki na ulicach wielu europejskich miast. Chyba nie napisze Pan, że nie mam sensownych powodów do obaw? Pamięta Pan żołnierza, któremu ucięto głowę na jednej z londyńskich ulic? To nie było przecież tak dawno. Gdzie były służby bezpieczeństwa, które mają dbać o przyjmowanie do naszych krajów sprawdzonych i godnych zaufania ludzi?

      Zainspirował mnie też Pan po części do nowego wpisu, który ukaże się jeszcze dzisiaj…

      1. Nie we wszystkim co piszę odnoszę się bezpośrednio do Pana wypowiedzi.

        Zaznaczył Pan wielokrotnie że nie bierze odpowiedzialności za to jak odbierają, czy interpretują Pana wypowiedzi inni co jest jasne i myślę że widzi Pan po niektórych komentarzach że ludzie którym po przeczytaniu tekstu wydaje się że intelektualnie czy poglądowo jest im z Panem po drodze wygadują bzdury.

        Co do tego że „podnoszenie szlabanów” to zły pomysł się zgadzamy. W sukces asymilacji większości uchodźców szczerze raczej nie wierzę. Sensowne powody do obaw Pan ma, chociaż obawy o obcinanie głów i gwałty to raczej ekstremalne przykłady którymi chętnie straszy się ludzi.

        Trzeba też pamiętać że grupa uchodźców która dociera do Europy nielegalnie nie jest reprezentatywna dla społeczeństwa kraju z którego pochodzi. Nie znajdziemy w niej zbyt wielu dobrze wykształconych osób i intelektualistów których u nich nie brakuje. Którzy być może będą kiedyś potrzebowali prawdziwego, politycznego azylu. Którzy wnieśliby wartość do naszego społeczeństwa a o asymilacji to nie ma co gadać, bo po prostu takie osoby funkcjonują normalnie i niezależnie.

      2. Gdybym wiedział wszystko zawczasu np. co ktoś pomyśli to byłbym chyba kimś więcej niźli tylko człowiekiem…

        Zgadzamy się w sumie, że imigranci są różni. Jedni będą pracować uczciwie i może czemuś się przysłużą, inni będą wyciągać jedynie ręce po zasiłki, jeszcze inni to mogą być najgorsze zakały i fanatycy. Nie widzę teraz zbytniej zbieżności. Poza tym, że może powinienem był pewne rzeczy inaczej ująć… ale z drugiej strony, wtedy ten wpis przeczytałoby 400 osób, nie 11.000. Większość z nich to ludzie rozsądni, co widzę. Niestety, lecz skrajności też się rzucają w oczy.

  5. zakalo spoleczna zapomnialo ciele jak w Polsce byla wojna?? dziecko niedouczone, zbierz info, sprawdz fakty- naucz sie poprawnego uzycia slownictwa i jak juz dorosniesz do poziomu przecietnego czlowieka to moze sie wypowiedz

  6. Informacja do tych, którzy nie rozumieją składnie napisanego tekstu i trzeba im pewne rzeczy tłumaczyć prostymi słowy:

    NIE jestem przeciwnikiem imigracji jako takiej, gdyż między innymi Polakom daje ona szanse na godne warunki życia.

    NIE uważam nikogo za gorszego lub lepszego z powodu jego odrębnego koloru włosów, skóry, religii czy preferencji seksualnych.

    NIE uważam każdego uchodźcy przekraczającego obecnie granice Europy za terrorystę.

    UWAŻAM jednak obecną politykę migracyjną za skrajnie nieodpowiedzialną, gdyż wpuszcza się do Europy setki tysięcy osób bez sprawdzania ich tożsamości, w związku z czym część z nich to NA PEWNO islamscy fanatycy z Państwa Islamskiego, a także sporo z nich ma za sobą przeszłość kryminalną. Samo ISIS publikuje informacje o tym, że wśród uchodźców przemyca swoich ludzi – wyszkolonych i skrajnie zdeterminowanych TERRORYSTÓW.

    UWAŻAM, że obecna polityka migracyjna pozwala na milionowe zarobki handlarzom ludźmi i jest sprzeczna z wszelkimi prawami człowieka, konwencjami, rezolucjami czy traktatami, o których się tak wiele słyszy.

    UWAŻAM, że największą odpowiedzialność za destabilizację Bliskiego Wschodu, trwające tam wojny i tych uchodźców ponoszą Izrael, Stany Zjednoczone, Arabia Saudyjska i bogatsze kraje muzułmańskie.

    UWAŻAM, że nie można zmuszać żadnego Narodu do brania moralnej odpowiedzialności za problem, który spowodowali inni.

    UWAŻAM za głupie powodowanie problemów, by potem rozmyślać nad ich rozwiązywaniem.

    UWAŻAM, że to lokalne społeczności winny decydować o tym czy chcą przyjmować imigrantów bądź uchodźców, bez nachalnej propagandy ze strony mediów.

    UWAŻAM, że piewcy niekontrolowanej imigracji SAMI powinni przyjąć do swoich domów po kilku uchodźców.

    To by było chyba na tyle.

  7. Kiedyś nienawidziłem Putina , za jego obraz , jaki wyrobiły we mnie POlskojęzyczne media. Teraz widzę , że facet ma jaja. Broni tradycji swojego kraju i nie ma tolerancji dla islamskich „imigrantów”.
    Wydaje się , że w tej sytuacji , tylko Rosja zachowa swoją tożsamość ,tradycje i kulturę. Na agresję i atak z użyciem ak-47 odpowie tym samym , albo salwą z krążownika pociskami Kalibr. Nie nadstawi drugiego policzka jak mają to w zwyczaju unijne „cioty” i nie zaproponuje agresorowi kwiatów , jak chcą to zrobić zniewieściali Francuzi. W Europie zachodniej nastąpiło wyłącznie instynktu samozachowaczego na poziomie kraju , a nawet unii. Lewicowy idiota powie , że to pierwotna reakcja , nie adekwatna do demokracji XXI. Może i tak , ale ceną jest tu życie moje i moich dzieci , a wtedy poprawność polityczna idzie mieszać w dupie. Ta prawidłowość zachowania poszczególnych krajów europejskich w braku obrony własnego narodu , skłania do przyjęcia tezy , że ktoś lub coś ( wolałbym osobiście „ktoś” ) to organizuje , jest to część jakiegoś planu. Niestety to działa.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s