Rasizm, za Wikipedią, to „zespół poglądów głoszących tezę o nierówności ludzi, a wynikająca z nich ideologia przyjmuje wyższość jednych ras nad innymi”. Jest to nie tylko prawidłowa definicja rasizmu, lecz również rozsądne ujęcie samego problemu, bez dołączania do tej kwestii zbędnego zabarwienia ideologicznego. Rasizm w tej formie jest ideologią marginalną i głoszoną przez niewielkie grupy polityczne np. neonazistów, a także syjonistów, które nadal głoszą wyższość jednych ras nad innymi, mimo badań genetycznych wykluczających wszystkie teorie rasowe XIX i XX wieku. Rasizm w tej formie jest wyjątkowo groźny, gdyż może on prowadzić między innymi do eugeniki, czystek etnicznych i aktów terroru wobec ras ujętych przez te skrajne grupy jako „niewartościowe”. Niestety, choć jest to prawidłowa definicja rasizmu i jest on nadal na świecie obecny, to z jego największymi demonami nikt nie stara się walczyć.

 

Skoro akty prawdziwego rasizmu zostają przemilczane, to z czym tak właściwie walczy cała masa organizacji podających się za antyrasistowskie i przeciwne mowie nienawiści? Dochodzimy tutaj do najistotniejszego elementu, jakim jest rasizm rozumiany nie jako zbiór pewnych tez czy poglądów, ale rasizm używany jako epitet w stosunku do oponentów politycznych, który skutecznie dyskwalifikuje ich z jakiejkolwiek debaty publicznej. To słowo, podobnie jak homofobia czy antysemityzm, za którym nie muszą kryć się żadne obiektywne fakty ni dowody, a wystarcza przynależność do środowiska ,,politycznie poprawnych” (dominującego w szczególności na łże-lewicy), by można było mieć dyspensę na jego publiczne użytkowanie w celu niszczenia określonych ludzi, partii i środowisk politycznych. Doprowadza to do iście komicznej sytuacji, w której wolność słowa zostaje w praktyce ograniczona do zera, gdyż jedynie poglądy politycznie poprawnego środowiska są akceptowalne i w efekcie każdy kto nie chce zostać surowo skazanym przez sąd za ,,mowę nienawiści”, musi dostosować się do chorych założeń ideologicznych wiodących Euro-pejczyków.

 

Co jest jednak ciekawe i równie zabawne, kilka dekad walki z ,,mową nienawiści” spowodowało, iż środowiska politycznie poprawne same zaczęły sobie przeczyć, a ich skrajna hipokryzja, egoizm i skrywane kompleksy wyszły na wierzch niczym słoma z butów wszystkich tych elit, powstałych w Polsce po tzw. przemianach ustrojowych i własnościowych. Przyjrzyjmy się zatem codziennej hipokryzji i śmieszności polskiego antyrasisty:

 

By wypełnić swe ,,Brunatne Księgi”, musi się on nurzać w środowiskach nacjonalistycznych, gdyż w jego opinii każdy nacjonalizm jest ściśle powiązany z egocentryzmem, rasizmem i szowinizmem na tle rasowym. Widać piątkowe spotkania politycznie poprawnych elit w klubach ,,Krytyki Politycznej” z takimi wybitnymi osobistościami, jak jawny pedofil Cohn-Bendit, nie skutkują wcale powiększeniem IQ statystycznego antyrasisty chociażby do poziomu ameby. Nikt nie odnajduje rasizmu u nacjonalistów ukraińskich, litewskich, amerykańskich czy żydowskich. Taki nacjonalizm to tylko w Polsce!

 

Kompletna degrengolada moralna i wymieszanie pojęć jest jego znakiem rozpoznawczym, co prezentuje publicznie z dumą i podkreśla to cytatami z ,,Lolity” i ,,Czerwonej książeczki” Mao Zedonga.

 

Jest on jawnym ksenofitą uwielbiającym odmienności, lecz nie rozumiejącym ich. Prowadzi to też naturalnie do nienawiści w stosunku do wszystkiego, co jest stałym historycznym elementem danej kultury bądź cywilizacji.

 

Choć uwielbia wszelkiej maści imigrantów i uchodźców, nigdy nie przyjmuje ich do własnego domu.

 

Kocha wielokulturowość, lecz nie ma na co dzień do czynienia z imigrantami. Znał jednak Chińczyka sprzedającego buty i Rosjanina ze studiów, zatem jest zorientowany lepiej w problematyce od całej maści ekspertów i naocznych świadków ,,asymilacji” imigrantów w Londynie czy w Paryżu.

 

Zdjęcia i filmy z zamieszek w Birmingham traktuje jako ,,faszystowską propagandę i fotomontaż”.

 

Pisze o moralnej odpowiedzialności Europejczyków za uchodźców i płacze z powodu śmierci topiących się na Morzu Śródziemnym ludzi, lecz nie obchodziło go bombardowanie i mordowanie Serbów, a także cieszył się także z bombardowania Libii, Iraku i Syrii, a los Palestyńczyków i Libańczyków ma głęboko gdzieś.

 

Postrzega ludzi jedynie przez pryzmat ich pochodzenia i wyglądu, choć krytykuje za to innych.

 

Polskę uważa za ciemnogród, dlatego skuteczną formą walki z nim jest, w jego ocenie, jak największa otwartość i tolerancja (tolerancja – ,,znosić coś z trudem”, nie z przyjemnością – tradycyjny brak znajomości używanych na okrągło sformułowań).

 

Wypisuje na murach rasistowskie obelgi, by móc zgłosić popełnienie przestępstwa i nabić statystyki.

 

Nienawidzi Rosjan za sam ich kraj pochodzenia, ale nie uważa tego za rusofobię i rasizm.

 

Wspiera polonofobów i wypisuje antypolskie paszkwile z powodu swych ogromnych kompleksów względem ,,otwartego” Zachodu.

 

Do blokowania ,,faszystowskiego” Marszu Niepodległości zaprasza z Niemiec ,,antyfaszystów”, którzy na ulicach Warszawy podnoszą wysoko ręce i krzyczą ,,Heil Auschwitz” (uchwycone na filmikach), lecz nie widzi w tym żadnej sprzeczności.

 

Uważa, że każda osoba w Polsce nie będąca Polakiem, jest z góry niewinna zarzucanych jej czynów, a prokuratura i sądy to rasiści.

 

Choć zwalcza ksenofobów i rasistów, opisuje uchodźców jako ,,Arabów”, gdyż nie wie nawet czym się oni różnią od Persów lub Kurdów. Wykazuje przy tym prymitywne szufladkowanie osób na podstawie ich ciemniejszej karnacji, lecz i w tym nie widzi sprzeczności.

 

Uważa, że sprawdzanie tożsamości i przeszłości osób ubiegających się o azyl w Europie to rasizm.

 

Co ciekawe, to właśnie tego typu osoby opanowały wszystkie pola dyskusji w temacie imigracji, gdyż używanie obelgi ,,rasista” nie wymaga od takiej osoby logicznego myślenia, ani posiadania jakichkolwiek argumentów. Jest to z kolei idealna przepustka do kariery polityka – wszakże ich o nadmierne myślenie oskarżyć nie można.

 

Robert Grünholz

Advertisements

22 myśli na temat “Codzienność polskiego antyrasisty

  1. Informacja do tych, którzy nie rozumieją składnie napisanego tekstu i trzeba im pewne rzeczy tłumaczyć prostymi słowy:

    NIE jestem przeciwnikiem imigracji jako takiej, gdyż między innymi Polakom daje ona szanse na godne warunki życia.

    NIE uważam nikogo za gorszego lub lepszego z powodu jego odrębnego koloru włosów, skóry, religii czy preferencji seksualnych.

    NIE uważam każdego uchodźcy przekraczającego obecnie granice Europy za terrorystę.

    UWAŻAM jednak obecną politykę migracyjną za skrajnie nieodpowiedzialną, gdyż wpuszcza się do Europy setki tysięcy osób bez sprawdzania ich tożsamości, w związku z czym część z nich to NA PEWNO islamscy fanatycy z Państwa Islamskiego, a także sporo z nich ma za sobą przeszłość kryminalną. Samo ISIS publikuje informacje o tym, że wśród uchodźców przemyca swoich ludzi – wyszkolonych i skrajnie zdeterminowanych TERRORYSTÓW.

    UWAŻAM, że obecna polityka migracyjna pozwala na milionowe zarobki handlarzom ludźmi i jest sprzeczna z wszelkimi prawami człowieka, konwencjami, rezolucjami czy traktatami, o których się tak wiele słyszy.

    UWAŻAM, że największą odpowiedzialność za destabilizację Bliskiego Wschodu, trwające tam wojny i tych uchodźców ponoszą Izrael, Stany Zjednoczone, Arabia Saudyjska i bogatsze kraje muzułmańskie.

    UWAŻAM, że nie można zmuszać żadnego Narodu do brania moralnej odpowiedzialności za problem, który spowodowali inni.

    UWAŻAM za głupie powodowanie problemów, by potem rozmyślać nad ich rozwiązywaniem.

    UWAŻAM, że to lokalne społeczności winny decydować o tym czy chcą przyjmować imigrantów bądź uchodźców, bez nachalnej propagandy ze strony mediów.

    UWAŻAM, że piewcy niekontrolowanej imigracji SAMI powinni przyjąć do swoich domów po kilku uchodźców.

    To by było chyba na tyle.

    1. Nie sposób się nie zgodzić, tylko prawda jest taka, że nikt nie przestrzega granic. Tak zwani „uchodźcy” idą sobie gdzie chcą, lewicowe południe ma to w pupie. Zapewne ktoś też sypie grubo kasą żeby było tak jak jest. Arabia Saudyjska i Katar widzą w tym nadzieję dla islamizacji Europy. Bogaci Żydzi powoli kręcą bat na większość swoich braci, bo wspierając antyrasistów w Europie stworzyli przestrzeń dla islamu, który jeszcze w tym wieku może zdominować na tym kontynencie.

      1. W tym problem, że ja, Polak i Europejczyk zarazem, muszę nawet w ramach Schengen przekraczać granicę z jakimś dokumentem. Jakimkolwiek, ale muszę go mieć.

        Inni tymczasem nielegalnie przepływają granice Europy. Przekraczają potem granice Unii… i granice Schengen. Nikt ich nie zatrzymuje i nie sprawdza we Włoszech, Grecji, Macedonii, Serbii, na Węgrzech, ani dalej. Bez wiz, bez pozwoleń, bez DOKUMENTÓW chodzą sobie gdzie chcą. A kim oni są? Część to biedni ludzie, którzy uciekają przed wojną. A inni? Ty to wiesz, ja to wiem, ale inni napiszą, że to teorie spiskowe i rasizm.

  2. Myślę że dużo bardziej kontrowersyjny mógłby być na tym blogu tekst opisujący codzienność polskiego nacjonalisty. Nie wiem w sumie czy do bycia takowym Pan się poczuwa ale bardzo ciekawy jestem co by Pan skomentował, wytknął i zauważył.

    1. Problem w tym, że środowisko politycznie poprawnych obłudników jest dość jednorodne, z kolei rodzajów nacjonalizmu mamy kilkadziesiąt i wszystkie różnią się od siebie zacznie. W jednych tkwią spore pokłady szowinizmu i egocentryzmu, inne z kolei unowocześniły się i skupiają się na reprezentowaniu interesów Narodu, a nie na pseudonaukowych teoriach jego wyższości nad pozostałymi. Ogromna część środowiska to także zwyczajni karierowicze i V Kolumna, zatem czego bym nie napisał, to na pewno obrazi pozostałych, którzy sobie na drwiny wcale nie zasłużyli. Możemy jednak pomyśleć jakby to mogło potencjalnie wyglądać:

      Wszakże nie jeden nacjonalista przed kamerami przekonuje o swojej otwartości, a potem woła na demonstracji „brudasy do domu”.

      Wielu z nich odcina się od faszyzmu, a przyłapuje się ich na zamkniętych spotkaniach i treningach MMA z Blood&Honour, oraz podobnymi im łże-aryjczykami z rozmaitych krajów.

      Nacjonaliści z Narodowego Odrodzenia Polski krytykują syjonistów za postawy antypolskie, z kolei niczego sobie nie robią z powodu banderowskich gróźb i sprzymierzają się z potomkami ludobójców z UON-UPA.

      Dla innych nacjonalistów dobro Narodu jest najważniejsze… lecz nie wspominają, że liberalizm jest jeszcze ważniejszy, więc kiedy w interesie kraju jest pozostawić w rękach Państwa elektrownie czy drogi, to liberalna ideologia zwycięża i następuje „prywatyzacja”.

      Inni nazywają się socjalistami, a na marszach krzyczą „won z komuną” i „zwalczać lewactwo”.

      No właśnie – większość z nich pisze stale o Okrągłym Stole, o przemianach własnościowych III RP, znają korzenie naszych „elit”, a mimo wszystko twierdzą, że III RP to PRL-bis.

      … no i że Polska jest państwem socjalistycznym i opiekuńczym (ciekawe kim się nasz kraj opiekuje poza uprzywilejowanymi).

      Chcą iść do władzy, ale każdy lider pomniejszej kanapy z 4 członkami musi być tym najważniejszym, więc nie mają nawet czterech procent.

      Wzajemnie wyzywają się od żydów, a potem twierdzą, że nie są antysemitami.

      Piszą wiele o endecji, lecz czytali jedynie cytaty Dmowskiego na Wikiquote, a nigdy nie sięgnęli po jego książki.

      Piszą o demoralizacji i degeneracji „lewackich elit” i naśmiewają się np. z rozmów w Magdalence przy wódce, a sami na letnich spotkaniach i obozach chleją do nieprzytomności.

      Nie są neonazistami, no ale tych Murzynów i Cyganów to jednak, w ich ocenie, powinno nie być.

      Powtórzę jednak: nie każdy nacjonalista czy narodowiec zasługuje sobie na drwiny. Mimo wszystko masa tego środowiska to… no właśnie, to co wyżej opisałem.

      1. Austriacka gazeta Direkt powołując się na swoje źródła w służbach, a dokładniej w austriackim ministerstwie obrony narodowej uważa, że nasilająca się migracja do krajów Unii Europejskiej jest finansowana przez amerykańskie fundacje.

        Powoli się potwierdza, choć jeszcze nadal nieoficjalnie…

      2. Trzeba sięgnąć do genezy WOJNY O PIENIĄDZ opisanej przez Chińczyka Song Hongbinga.Pokazał historię bankowości o czasów wojen napoleońskich na przykładzie sagi rodu Mayer-Rothschild.
        Coraz bardziej militaryzuje się handel wojną i pokojem,który to proces Feliks Koneczny opisał w CYWILIZACJA ŻYDOWSKA.

  3. Ludzkie rasy to problem antropologii.
    Klasyką rasizmu jest żydowska monolatria na bazie której rozwijała się CYWILIZACJA ŻYDOWSKA,którą opisał Feliks Koneczny jako NASTĘPSTWO WYBRAŃSTWA.Rozwijała się jako CYWILIZACJA PODWÓJNEJ MORALNOŚCI po liście rozwodowym opisanym przez Tadeusza Zielińskiego w HELLENIZM A JUDAIZM

    1. Dziękuję za odwiedziny i życzę wielu sukcesów, gdyż na każdym swym blogu podkreślałeś głupotę tego środowiska, no i nuż komuś coś od tego zaświtało w głowie.

      Pozdrawiam

  4. Witaj Robercie,

    Cóż, dwie notki wstecz sam zostałeś oskarżony o rasizm przez jakąś ledwie piśmienną idiotkę, która tyleż opętańczo co bezrozumnie szafuje terminami takimi jak rasizm i mowa nienawiści. Problem z takimi osobnikami jest taki, że są oni całkowicie impregnowani na jakiekolwiek argumenty. możesz takiemu durniowi udowodnić, że 2+2=4, a ten i tak będzie twierdził, że nie, bo tak przeczytał w „Krytyce Politycznej”. To czyni jakąkolwiek merytoryczną dyskusję z tymi pomyłkami ewolucji niemożliwą. Co zatem pozostaje? Tolerować ich? Ignorować? No, można jeszcze pisać i mówić o nich prawdę – obnażać ich hipokryzję. Mówić o nich, a nie z nimi – i tyle.

    Serdecznie pozdrawiam, TF.

    1. Tie_fighterze, za dawnych dobrych czasów każdy kto używałby słów bez ich faktycznego zrozumienia i wdawałby się w dyskusję z kimkolwiek bez opanowania podstaw retoryki, byłby bezlitośnie wyśmiany i wytknięty przez każdy palec na ulicy. Internet ma swoje zalety, ale i wady; jedną z nich jest to, że każdy może się w nim wypowiedzieć, niezależnie od poziomu swojej inteligencji. Dlatego też programiści dali nam na szczęście możliwość kasowania rozmaitych trolli – bez tego życie blogera byłoby niezmiernie ciężkie 🙂

      Poprzedni wpis ujawnił ich głęboko skrywane kompleksy. Ponad to wywołał ogromny szum, a takie było jego zamierzenie. Nie będę jednak tolerować u siebie wybryków ćwierćinteligentów, dla których jedyną argumentacją jest cytowanie publicystów Wyborczej. Dlatego też będę o nich pisać, lecz poświęcę mniej nerwów na dyskutowanie z nimi. Na co dzień wypada ich raczej ignorować, gdyż uwielbiają być w centrum uwagi i cały czas wywołują kolejne skandale ze swoim udziałem. Jeśli będziemy udawać, że nie istnieją, to może zeżrą ich kompleksy i hipokryzja, bądź pogryzą się wzajemnie o to kto jest bardziej tolerancyjny. Choć byłoby to chyba nazbyt piękne…

      Pozdrawiam serdecznie

    2. Szanowny Wojowniku i pozostali czytelnicy. Rasizm, którego definicję zgrabnie podał Szanowny Gospodarz prostą drogą wywodzi się z darwinowskiej teorii ewolucji. Teoria ta głosi, że wszystkie formy życia wyewoluowały od jakiegoś „praprzodka”. Ludzie również. A skoro ewolucja to przypadkowe mutacje prowadzące do powstawania nowych, niespotykanych dotąd gatunków, to ludzie muszą być zróżnicowani pod względem stopnia rozwoju… Stąd wniosek o wyższości jednych ras nad innymi. Stąd się biorą wszelkiej maści „-izmy”, takie jak rasizm, nazizm, komunizm, itd, itp.

      Odniosę się teraz bezpośrednio do wpisu „Tie Fightera”: w ewolucji nie ma żadnych pomyłek, powód jest prosty: nie może się mylić coś, co nie istnieje. Ewolucja jest jedynie hipotezą, a właściwie światopoglądem wyznawanym przez wielu ludzi, wtłaczanym nam do głów w szkołach, w telewizji i innych mediach. Ewolucja do tej pory nie ma żadnego naukowego uzasadnienia, nie jest udowodniona, nie jest nauką.

      Nauka polega na tym, że obserwując pewne zjawiska tworzymy teorię tłumaczącą to co zaobserwowaliśmy, a następnie weryfikujemy tę teorię eksperymentem.
      W przypadku teorii ewolucji żadnego eksperymentu potwierdzającego mechanizmy ewolucji nigdy nie przeprowadzono. Zatem ewolucja nie jest nauką, a jedynie pobożnym życzeniem wojujących ateistów ze wszech miar usiłujących dowieść sobie przede wszystkim, że nasz świat to tylko materia.

      A teraz mały eksperyment myślowy: jaka mogła by być pomyłka procesu opartego na chaosie? W chaosie każde rozwiązanie jest równie dobre. A takimi właśnie procesami przypadkowych mutacji rządzi się teoria ewolucji…

      O absurdach teorii ewolucji można pisać bez końca.. Swoją drogą ten „praprzodek” to musiało być prawdziwe cudo, skoro dał początek i paprotce i bananowi, i jednokomórkowcowi i człowiekowi… Jeszcze jedno, dla wyjaśnienia: obserwujemy oczywiście zróżnicowanie w ramach GATUNKÓW, czego przykładem może być kilkaset ras psów. Nigdy jednak nie zaobserwowano, aby jeden gatunek przekształcił się w inny. Wg teorii ewolucji na przykład gady przekształciły się w ptaki… Po prostu jakiś gad „przekształcił” sobie łuski tak, że wytworzyły się z nich… pióra… Tak, tak, ten zadziwiający przykład inżynierii (pióra) powstał wg ewolucjonistów z gadzich łusek… Kości z pustką powietrzną, bardzo wydolny system oddychania oraz setki innych różnic w budowie gadów i ptaków też oczywiście są skutkiem przypadkowych mutacji. Dzisiaj wiemy, dzięki rozwojowi genetyki, że w komórkach istnieją bardzo skuteczne mechanizmy zapobiegające przypadkowym mutacjom DNA, tak więc opieranie całej teorii na przypadkowych, „dobrych” mutacjach to zupełny absurd nie znajdujący potwierdzenia w faktach.

      Podsumowując: świat lewactwa odrzuca istnienie Boga Stwórcy w to miejsce wstawiając wiarę w ewolucję… Nie pozwalajmy sobie narzucać tej lewackiej religii, gdyż to otwiera bramy relatywizmu moralnego, polit-poprawności i całej masy różnych „-izmów”.

  5. Czcigodny Robercie
    Warto też zwracać szczegolną uwagę uwagę na taki szulerski numer jak redefiniowanie fundamentalnych pojęć. Dzisiaj w USA rasistą jest każdy, kogo nie lubią Murzyni a na całym świecie antysemitą ten, kogo nie lubią Żydzi. Szmatławer Zeitung i i jej pomagierzy pogrywają tak w Polsce już ponad dwadzieścia lat.
    A co sie tyczy książek nawołujących do nienawiści i zbrodni na tle rasowym, nic nie przebije Talmudu. Gdzie stoi jak wół napisane, że gdy goj uderzy Żyda, należy go zabić. Oszukanie goja nie jest przestępstwem, kobiety gojów sa z definicji nieczyste już od urodzenia etc. W porównaniu z tym arcydziełem Mein Kampf to plagiat, w dodatku raczej w wersji lajt. Ale w wielu krajach jest on zakazany, natomiast hardkorowy oryginał jakoś nie.
    Pozdrawiam serdecznie.

    1. Szanowny Stary Niedźwiedziu,

      Redefiniowanie pojęć to numer jeden naszych politycznie poprawnych kolegów. Właściwie poza tym jednym, to nic im dobrze nie wychodzi. Natomiast tłumaczenie pierwotnych znaczeń uważam za stratę czasu, wszakże kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie, czyż nie tak? Należy zatem pojęcia te obracać przeciwko nim i wykorzystywać je równie często. Nie ma gorszej obelgi dla „antyrasisty” od udowodnienia mu… jakim jest rasistą!

      Z kolei cytowanie Talmudu to najlepszy sposób na przyciągnięcie uwagi kontrwywiadu. O dziwo, cytowanie Mein Kampf już ich tak nie interesuje. Myślę, że blogerzy tacy jak My, powinni jakiegoś dnia wspólnie opublikować na swoich blogach kolekcję „złotych myśli” Talmudu i rabinów.

      Pozdrawiam serdecznie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s