Dzisiejsze wydarzenia z Francji przypomniały nam wszystkim, że Europa nie należy już do nas. Parę osób prosiło mnie, abym napisał kto jest winny tego zamachu, lecz mój komentarz będzie dziś nadzwyczaj krótki.

Jak to: kto jest winny? Oczywiście, że Europejczycy. Społeczeństwa tego kontynentu żyją dziś w fikcyjnym świecie politycznej poprawności, gdzie nie dochodzi do zamieszek, zamachów, ani gwałtów. Gdy do nich dochodzi, winni są rdzenni mieszkańcy danego rejonu, a każdy inny kolor skóry czy wyznanie jest automatycznie uniewinniające dla policji, prokuratury i sądów. Gdy w obozie dla uchodźców dochodzi do gwałtu na wolontariuszce, winnego przenosi się do innego ośrodka w obawie o jego bezpieczeństwo.

Europejczycy sami wybrali polityków, którzy odebrali im wolność słowa i możliwość obrony przed napastnikami. Europejczykowi nie wolno bronić się przed bandyckim atakiem, gdyż to on wtedy zostanie skazany za napaść. Europejczykowi nie wolno na głos wyrażać pewnych poglądów, ponieważ rozmaite „Stop Hejt”, „Fundacje Otwartego Społeczeństwa” i im podobne tworki tworzone i sponsorowane przez międzynarodowych spekulantów, zakazują im jakiejkolwiek krytyki postępowego świata.

Światowe media nie rozpaczają z powodu śmierci ponad setki Francuzów, a załamują ręce z powodu „zwiększenia nastrojów antyislamskich”. Lecz kto, jeśli nie sami Francuzi i reszta Europejczyków są temu winni? Kto otworzył granice dla rzeszy nielegalnych imigrantów, wśród których ukryli się nieliczni kryminaliści i terroryści? Kto giął kark przed każdym żądaniem księcia z Arabii Saudyjskiej, któremu wolno budować meczety w Europie i skazywać na śmierć chrześcijan w jego kraju? Kto całował po butach szejków z Zatoki Perskiej, którzy stworzyli jeden z bardziej ludobójczych i faszystowskich systemów opresji, gorszy nawet od chorych rojeń wodza Korei Północnej? Czym różni się książę Saudów od Idiego Amina, Mobutu Sese Seko i Kim Dzong Ila?

Kto, jeśli nie Europejczycy, może być winny? Choć cierpię z powodu śmierci niewinnych ludzi, Francuzów spotkało coś, co nawet taki bloger jak ja zdołał przewidzieć. Uginali się pod żądaniami gości, gdy tymczasem powinni postawić wyraźną granicę między byciem gościem, a byciem gospodarzem. Dostosowywali się podług ich żądań i teraz odpłaca im się w godziwy sposób. Za głupotę. Za naiwność.

Teraz w Polsce w głównej mierze grupki studentów tworzą „Partie Razem”, która chętnie przyjmie do naszego kraju każdego, kogo zechce wepchnąć nam na siłę Unia Berlińska. Nie minie dziesięć lat, a Warszawa doczeka się swojego Paryża 14/11/15. Na co Polacy, wzorem Europejczyków, zakrzykną: ,,sprowadzić ich więcej i nie sprawdzać kim oni są!” Wszakże badania lekarskie czy pytania o tożsamość są ,,rasistowskie”, wedle wykładni szwedzkich polityków.

Oczywiście przyjęcie choćby paru zakamuflowanych terrorystów do naszego kraju sprawi, że choć na chwile zapomnimy o naszych kompleksach. Wszakże czeka nas za to pochwała ze strony Niemiec! Kraju, który powinien się wstydzić, miast pouczać innych w jakiejkolwiek kwestii.

Mówienie prawdy i dostrzeganie rzeczywistości jest dziś zbrodnią.

Jak będzie po arabsku „dobranoc Europo”?

Robert Grünholz

Reklamy

16 myśli na temat “Europa winna Paryża

      1. czy to nie jest czasem wina samych Francuzow ? toz to Francja chce hegemonii w basenie Morza Srodziemnego? i to wlasnie Francja rozpetala to pieklo! Pora zamknac granice w calej Europie i pora zeby rozmiescic tam zolnierzy!

  1. Dopiero teraz przypomniało mi się, że największy huk wywołał we wrześniu mój artykuł o tytule „Zamach w Paryżu!”.

    Podałem wtedy fikcyjną informację o ładunku wybuchowym, a chciałem tym samym zwrócić uwagę na fakt, że już WKRÓTCE dojdzie do zamachu w Paryżu. Widziałem ilu potulnych imigrantów zmierza do tego kraju i spodziewałem się, że lada moment dojdzie do zamachu. Było to dla mnie po prostu oczywiste, a wielu sugerowało, że jest to rasizm. No i minęły dwa miesiące…

  2. Czcigodny Robercie
    Idiota rezydujący w Pałacu Elizejskim powiedział, ze te zamachy terrorystyczne we Francji są dziełem FRANCUZÓW. A potem francuskie samoloty zbombardowały „stolicę ISIS”.
    Dlaczego zatem ten lewak nie kazał francuskim samolotom bombardować Francji?
    Pozdrawiam serdecznie.

    1. Szanowny Stary Niedźwiedziu,

      Obawiam się, że pan z Pałacu Elizejskiego nie różni się niczym od większości panów z Białego Domu i wskazanie jego własnego kraju, czy tym bardziej stolicy ISIS na mapie, po prostu wykracza poza jego umiejętności i kompetencje.

      Pozdrawiam serdecznie

      1. Czcigodny Robercie
        Za wskazanie przez Hollanda „stolicy ISIS” na mapie, rzeczywiście nie dałbym złamanego eurocenta. Ale Francję chyba by wskazał. W końcu nie jest „biały inaczej” (tak to się chyba nazywa w postępackim bełkocie).
        Pozdrawiam serdecznie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s