Ekonomia, Medycyna i zdrowie, Polityka, Prawo, Religia, Społeczeństwo i akcje społeczne

Słowniczek wyrazów politycznych

Postanowiłem stworzyć mały słowniczek pojęć politycznych, razem z moimi opiniami na dane tematy. Uprzedzam jednak, że połowa pozycji jest bardziej humorystyczna niż poważna.

 

Aborcja – jestem zwolennikiem utrzymania obecnego kompromisu, gdyż jakiekolwiek grzebanie w prawie przez obecnych polityków kończy się tylko jego pogorszeniem. Bez względu na intencje, każda kolejna ustawa będzie niejasna, nieprecyzyjna i stworzy więcej problemów niż to co mamy dotychczas.

Administracja publiczna – uważam, że należy wprowadzić odpowiedzialność karną za decyzje podejmowane przez urzędników każdego szczebla. III Rzeczpospolita jest przykładem państwa zbiurokratyzowanego, którego machina urzędnicza marnotrawi pieniądze publiczne na szkolenia w Miami, na nowe pałace, limuzyny i wysokie premie, tworzy ,,lipne” przetargi, a także zatwierdza projekty kompletnie bezsensowne (przykłady: rampa dla niepełnosprawnych w Siedlcach, projekt korwet Gawron itp), które urzeczywistnia się ze sporym opóźnieniem, wydaje się na nie więcej pieniędzy, niż jest to z początku zakładane albo które w ogóle nie powstają po fazie kosztownych projektów. Jestem zwolennikiem surowych kar dla osób odpowiedzialnych za złe wydatkowanie pieniędzy publicznych i za całkowitym zakazem udzielania premii kierownikom w zadłużonych zakładach państwowych.

Agraryzm – sądzę, że zapewnienie samowystarczalności żywnościowej jest szczególnie ważne, gdy ludzi atakuje się ze wszystkich stron toksycznym jedzeniem. Odpowiednia polityka wobec rolnictwa (np. wspieranie w szczególności rolnictwa ekologicznego i małych gospodarstw rolnych) jest bardzo istotna, więc agraryzm jest jedną z tych nielicznych doktryn, które całkowicie popieram.

Akcyza – politycy mieli za nią budować autostrady. Potem okazało się, że akcyza nie wystarcza i trzeba podnieść VAT lub inny podatek. W końcu autostrady zbudowali, były one trzy razy droższe niż w innych krajach Europy, wymagały ciągłych remontów, a część z nich trafiła w ręce naszych rodzimych oligarchów i teraz trzeba płacić za przejazdy po części z nich. Nie ukarano osób winnych dojścia do władzy za pomocą oszustwa, jakim było wmówienie obywatelom, że akcyza wystarczy do budowy i utrzymania dróg. Nie ukarano winnych haniebnej prywatyzacji jednej z najważniejszych gałęzi infrastruktury.

Al-Assad – legalny prezydent Syrii, który może nie był idealny, lecz zachowywał pozory i dzięki temu w Syrii panował spokój do czasu, gdy komuś zachciało się nowego rurociągu, a niektórzy przypomnieli sobie o niedokończonych rachunkach z Iranem. Syria oczywiście stała im na drodze, więc trzeba było urządzić jej ,,Arabską Wiosnę”. Jakimś cudem ominęła ona Saudów czy Zjednoczone Emiraty Arabskie.

Al Gore – geniusz-noblista, który zbił majątek na handlu powietrzem. Idol wszystkich aferzystów III RP.

AMBA Project – powód dla którego wyrwano Serbii Kosowo i zniszczono Jugosławię. Patrz: https://rgrunholz.wordpress.com/2014/10/12/my-polacy-jestesmy-serbami/

Antysemityzm – w opinii wyznawców politycznej poprawności jest nim choćby zauważanie istnienia Izraela. Nie wspominając już o wytykaniu zbrodni tego państwa, o głośnym mówieniu na temat posiadanej przez niego nielegalnie broni jądrowej i o przypominaniu, że Polska wypłaciła już wszystkie odszkodowania, więc obecne roszczenia są bezzasadne. Antysemitą jest każdy kto nie uważa, że Holokaust uprawnia paru oligarchów do wyciskania z całego świata wielomiliardowych odszkodowań, do obierania Palestyńczykom prawa do wody pitnej albo niszczenia osiedli cywilnych z pomocą buldożerów i rakiet.

Arabia Saudyjska – zapewne jeden z głównych sponsorów międzynarodowego terroryzmu i jeden z głównych winnych wojny domowej w Syrii, który nie poczuwa się do żadnej odpowiedzialności, bombarduje Jemen i pomimo tego, że jest krajem skrajnie antydemokratycznym i łamiącym wszystkie możliwe prawa człowieka, nie jest z tego powodu zbytnio krytykowany, ani karany. W porównaniu do Iranu. Jest też członkiem Rady Praw Człowieka ONZ (w tym miejscu zalecam śmiech lub płacz).

Autorytaryzm – system popierany przez potencjalnie skorumpowanych polityków, którzy oczekują, że wysokie stanowisko publiczne zapewni im bezkarność i ochronę dobrego imienia. Całkowicie błędny kierunek zakładający, że władza powinna być poza jakąkolwiek kontrolą obywateli, albowiem powinno być wręcz przeciwnie. Uwielbiany przez skrajnych lewicowców i prawicowców, jak zwykle tym bardziej do siebie podobnych, im większy jest ich fanatyzm.

Balcerowicz – windykator polskiej gospodarki i autorytet salonowy III RP. Jeśli wspomnieć mu o reformach gospodarczych, które przeprowadziła Korea Południowa, z pewnościąwyśmiałby je.

Bank Światowy – instytucja międzynarodowa, która nie pomogła jeszcze żadnemu krajowi rozwijającemu się, lecz działała na korzyść prywatnych banków, korporacji i światowych mocarstw. Czyli instytucja demokratyczna, tolerancyjna, otwarta i liberalna, używając języka współczesności.

Białoruś – bat na wszystkich patriotów, którzy nie zgadzają się z dotychczasową polityką III RP. Bo wiadomo, że jak nie to co mamy teraz, no to Białoruś.

Biurokracja – obecny stan rzeczy, który zakłada, że każdy państwowy urzędnik może podejmować decyzje na niekorzyść obywatela, jego firmy czy budżetu państwa, pozostaje przy tym całkowicie bezkarny i nikt nie sprawuje nad nim żadnej rzeczywistej kontroli.

Bliski Wschód – jedna z kolebek cywilizacji i miejsce gdzie znajdujemy wiele zabytków… a raczej gdzie byśmy je znaleźli, gdyby nie polityka Amerykanów i finansowanych przez nich band fanatyków, niszczących wszystko co nie jest dostatecznie islamskie np. Posągi Buddy i świątynia w Palmyrze.

BRICS – w polskich mediach nie istnieje. Jakaś tam organizacja, jakichś tam krajów. Bez znaczenia.

Budżet – jestem zwolennikiem budżetu zadaniowego, partycypacyjnego i przeciwnikiem uchwalania budżetu z deficytem (poza szczególnymi sytuacjami jak np. wojna lub klęska żywiołowa). Mej opinii nie podziela żaden dotychczasowy premier, ani minister finansów.

Centrum Zdrowia Dziecka – coś, na co nigdy nie ma pieniędzy, ale znajdują się na nowe pałace dla ZUSu, na wyższe pensje dla posłów, prezydenta, pierwszej damy, no i na pożyczki dla bankrutującej Ukrainy.

Cenzura – obecnie nazywa się ,,polityczna poprawność”.

Chiny – kraj, który już od czasów zimnej wojny jest drzazgą w oku Kissingera i innych doradców amerykańskich prezydentów.

Demokracja – obecnie istnieje w nielicznych krajach np. w Szwajcarii. W Polsce, w innych krajach Unii, jak i za Oceanem, została zastąpiona przez demokrację liberalną (niżej).

Demokracja liberalna – system quasi-demokratyczny. Zakłada, iż obywatel ma jedynie prawo do brania udziału w wyborach i referendach (czasami unieważnianych), lecz nie posiada żadnych możliwości kontroli pracy urzędników i polityków, nie ma prawa ich o nic oskarżać, odwoływać ze stanowisk, a dostęp do funkcji publicznych jest uzależniony od przynależności partyjnej, statusu finansowego i znajomości. Brakuje w niej realnego pluralizmu i niezawisłych sądów.

Dług publiczny – nikt nie wie czym jest, komu jesteśmy winni, ile i kto ma to spłacić. Więc póki co nie ma problemu.

Dopalacze – efekt liberalnej polityki wobec tych narkotyków widzimy i słyszymy codziennie w telewizji.

Dyktatura – system, który sprawdza się bardzo rzadko i jedynie na krótki okres czasu, gdy w kraju panuje kompletna anarchia i nie ma możliwości normalnego zatwierdzenia władzy wykonawczej. Im dalej na wschód lub południe, tym większą jest normą. Hołubiona przez część ,,prawicy” i uważana przez nią za lekarstwo na każde zło.

Dystrybucjonizm – jedna z najsensowniejszych ideologii jakie wymyślono, pomijając jej wszystkie inspiracje religijne.

Edukacja – obecnie ogranicza się do przekazywania uczniom bezwartościowej wiedzy, propagandowej sieczki i istnieje w kompletnym oderwaniu od jakichkolwiek realiów rynku pracy. Wymaga poważnych reform programowych, dofinansowania szkół (do budowy i modernizacji sal gimnastycznych, sal informatycznych, laboratoriów chemicznych itp.), stworzenia nowoczesnych szkół zawodowych i wspierania uczniów w niezależnym procesie myślenia i krytycznych analiz, miast wyuczania ich na pamięć poglądów nauczyciela lub zaleceń MEN.

Edukacja seksualna – jeden z niewielu postulatów lewicy. Efektem jest ogromna ilość ciąż nastolatków np. w Wielkiej Brytanii, czemu rzekomo te zajęcia miały zaradzać. Nic więc dziwnego, że wielu ludzi podchodzi do tego co najmniej sceptycznie.

Elita – finansowa istnieje, intelektualna niestety nie. Leży w masowych mogiłach. Aspirują do niej celebryci, dziennikarze, politycy i przychylne im grono naukowe, lecz mówienie o nich per ,,elita” jest niczym porównanie krzesła do krzesła elektrycznego (dziękuję za inspirację Predatorowi polskiej polityki).

Ekologia – jedna z istotniejszych rzeczy, o których nie mówi się wcale albo pozwala się, by głos w tej sprawie zabierała garstka oszołomów. Obecnie wygląda to tak, że ścieki spływają do rzek, śmieci zalegają w lasach, a Inspektorat Środowiska, Urząd Gminy i wszystkie inne instytucje twierdzą, że problem nie istnieje. Nawet jeśliby wetknąć nos Inspektora prosto w te ścieki.

Ekonomia – w Polsce opanowana przez Balcerowiczów i Petrusów, bredzących coś o Rubikoniach, o prywatyzacji za grosze i o systemie emerytalnym, który już bankrutuje, ale politycy mogą jeszcze sporo z niego wycisnąć (jak przy przenoszeniu pieniędzy z OFE do ZUS, gdy ,,zniknęło” dwadzieścia miliardów).

Emeryci – najbardziej dyskryminowana i niedoceniana grupa społeczna w Polsce. Aż żal patrzeć.

Emigracja – obiecano Polakom lepszą przyszłość w Unii, więc parę milionów znalazło ją zaraz po otwarciu granicy.

Etatyzm – konieczny w celu odbudowy przemysłu i wzbogacenia obecnie najbiedniejszych obywateli Polski. Idealnym przykładem jest Singapur. Znienawidzony przez ,,ekonomistów” krajów neokolonialnych, bądź też wprowadzany w wersji spaczonej, na fundamencie nepotyzmu i korupcji.

Euro – waluta, której przyjęcie w Polsce będzie wiązać się z niewielkimi zyskami i ogromnymi stratami dla większości społeczeństwa. Hołubiona przez rodzimych ,,ekonomistów” (patrz wyżej: ekonomia)

Eutanazja – jej wprowadzenie z początku umożliwia osobom ciężko chorym odejście z tego świata pod czujną kontrolą kilku osób, a po paru latach najczęściej dobija już mało wartościowych pacjentów, bo np. są w śpiączce i pewnie się nie obudzą, więc utrzymywanie ich przy życiu za dużo państwo kosztuje.

Faszyzm – dziwaczny zlepek idiotycznych idei np. militaryzmu, totalitaryzmu i imperializmu. Obecnie: ,,polityczna poprawność”. Widoczny tak na prawicy, jak i na lewicy. Mniej więcej po równo.

Feminizm – ruch oderwany od tradycji sufrażystek, zakładający już nie walkę o równe prawa, a o przywileje dla garstki kobiet. Znany z pomysłów takich jak między innymi: mandaty za posiadanie brody i zakaz sikania na stojąco. Reprezentowany w Polsce przez kobiety o wątpliwym ilorazie inteligencji, o zerowej kulturze osobistej, przypominające w znacznej mierze mężczyzn, nastawionych na walkę z Kościołem Katolickim i wszelkimi przejawami religii w życiu publicznym, więc mający faktycznie wiele wspólnego z prawami kobiet…

Fundacja im. Stefana Batorego – jedna z organizacji założonych i finansowanych przez międzynarodowego spekulanta George’a Sorosa, którą należy zdelegalizować, a jej członków posłać do sali przesłuchań ABW. Co najmniej na miesiąc i to tylko w ramach rozgrzewki.

Globalizacja – teoretycznie konieczny krok w dalszym stadium ludzkości, w praktyce oznacza jeszcze większą nierówność społeczną, zanikanie miejscowych kultur, języków i zwyczajów, a także utratę przez państwa narodowe suwerenności na rzecz instytucji międzynarodowych, działających na korzyść jednego procenta najbogatszych obywateli.

GMO – nie wierzę w dobre intencje firm takich jak Monsanto i jestem za całkowitym zakazem żywności genetycznie modyfikowanej. Przyjęcie GMO to pierwszy krok do monopolizacji rynku żywności przez nieliczne koncerny.

Grupa Wyszehradzka – forma współpracy między naprawdę bliskimi nam krajami, która mogłaby odgrywać jeszcze większą rolę, gdyby nie brak chęci Polski do prowadzenia z nimi wspólnej polityki zagranicznej. Póki co wolimy słuchać rozkazów Berlina, niż kierować się rozsądkiem i swoimi własnymi interesami.

Gruzja – kraj, który wedle zeznań wszystkich komisji rozpoczął wojnę w Osetii Południowej, będąc wtedy zarządzanym przez oskarżonego o tortury, cenzurowanie mediów i korupcję prezydenta, wyniesionego do władzy w wyniku nielegalnego zamachu stanu. Polska ,,prawica” wszystko w tej kwestii wie najlepiej, nie poruszając żadnego z tych faktów.

Kapitalizm – istniał może w XIX wieku, a obecnie sprowadza się do wyzysku paru miliardów ludzi przez kilkaset najbogatszych rodzin.

Katolicyzm – główny cel talibów ateizmu i neopoganizmu, obwiniających Kościół Katolicki za trzęsienia ziemi, meteoryty, wyginięcie dinozaurów i zabijanie delfinów.

Komunizm – nigdy nie istniejący system, któremu najbliższe było może państwo Inków. Kojarzony głównie z tym, że jego zwolennicy utopili świat we krwi, choć ich przywódcy w ten system nie wierzyli i działali po prostu na szkodę danych państw (patrz: Lenin).

Konstytucja – kiepski dokument zatwierdzony przez grono ludzi, które nigdy go nie czytało (Naród), pełen mowy-trawy i uniemożliwiający Polsce prowadzenie suwerennej polityki pieniężnej, więc w praktyce pozbawiający nas jakiejkolwiek władzy nad własnym krajem. W jego obronie stają ,,nowocześni”, poinformowani o wszystkim z niemieckich mediów (patrz niżej) i ,,elyta” (patrz wyżej). 

Korupcja – jedno z najpowszechniejszych zjawisk w Polsce, zwalczane przez organy ścigania w sposób, który nauczyciel określiłby w najlepszym razie jako mierny.

Ksenofobia – nieuzasadniony strach ciemnoty przed jakimkolwiek ,,obcym”, który mówi innym językiem i ma inny kolor skóry. Idiotyzm dla kogoś takiego jak ja, kto wychował się w społeczeństwie multikulturowym. Wbrew jednak temu co twierdzą wyznawcy ,,politycznej poprawności”, okazywanie JAKIEJKOLWIEK niechęci w stosunku do przybysza bo np. nie chce się asymilować lub ma nadmierne przywileje w stosunku do reszty obywateli, nie jest ksenofobią, a naturalnym odruchem zdrowego psychicznie człowieka.

Lenin – tak naprawdę to Władimir Iljicz Uljanow, który za pieniądze przywiezione pociągiem ze Szwajcarii miał doprowadzić Rosję do ruiny i wymordować najcenniejszą część jej narodu (naukowców, nauczycieli, lekarzy, wojskowych, polityków, duchownych itd). Wedle niektórych, działał w szczytnym celu wprowadzenia jakiegoś ustroju. Zapewne dlatego tak hojnie sfinansowała go zagranica.

Liberalizm gospodarczy – szczytna idea możliwa do wprowadzenia w kraju, który nikogo nie obchodzi i pozostaje poza czyjąkolwiek sferą wpływów. W przeciwnym wypadku kończy się tym, że obce państwa kontrolują na terenie naszego system edukacji, służbę zdrowia, infrastrukturę drogową, kolejową, lotniczą, energetykę i świadczą poligonom wojskowym usługi ,,ochroniarskie”.

Lustracja – w opinii resortowych dzieci i bananowej młodzieży, łamałaby standardy życia demokratycznego i państwa prawa.

Makiawelizm – ktoś przeczytał Machiavellego i uznał, że był on zwolennikiem ,,po trupach do celu”. Tymczasem był jedynie obserwatorem i opisywał rzeczywistość panującą w jego czasach. Od tamtej pory nic się nie zmieniło.

Media – na terenie Polski nadają w głównej mierze media należące do niemieckich koncernów. Mimo to mają zazwyczaj w nazwie ,,Polska” i uważa się, że reprezentują punkt widzenia Polaków.

Międzynarodowy Fundusz Walutowy – patrz: Bank Światowy. 

Monarchizm – ciekawe hobby.

Nacjonalizm – w swojej niespaczonej wersji zakłada po prostu wyższość interesów jednego narodu ponad wszystkimi innymi. W rzeczywistości idea wyznawana często przez zgraję ksenofobów, rasistów, szowinistów, homofobów, egocentryków i zwyczajną ciemnotę, która szuka okazji do wyładowania swoich życiowych frustracji na przypadkowym obcokrajowcu albo ,,lewaku”.

Naród – jak mówi nam samo słowo: Naród, Ród, Rodzina. Wspólnota, która nie jest żadnym abstrakcyjnym pojęciem, tylko dalszym stopniem ewolucji po miastach-państwach czy wioskach, gdzie ludzie jednoczyli się w celu obrony wspólnych interesów. Odrzucanie patriotyzmu jest jak słowa prymitywnego człowieka do wodza wioski: ,,nie będę patrolować palisady, ani nie będę dokładać się do wspólnego spichlerza”. Wioski pełne takich indywiduów nie zapisały się na kartach historii.

NATO – sojusz obronny, który jeszcze nikogo nie obronił, ale odpowiada za agresję na kraje neutralne jak np. Jugosławia.

Nazizm – zlepek lewicowej idei gospodarczej z prawicową manią do autorytaryzmu i militaryzmu. Jeśli po zbrodniach dokonanych przez III Rzeszę na Narodzie Polskim jakiś Polak ma czelność być neonazistą, to należy mu się to, co robiono w trakcie wojny ze szmalcownikami, dezerterami i zdrajcami.

Nepotyzm – zaraz po korupcji jest to główny rak toczący państwo polskie.

Okrągły Stół – coś jak spotkanie sycylijskiej mafii w Atlantic City.

Oligarchia – kojarzona z Ukrainą czy innymi byłymi krajami Związku Sowieckiego, a tak naprawdę wszechobecna także w Polsce i w innych krajach Europy Zachodniej. Np. w Szwecji rodzina Wallenbergów wytwarza 1/3 krajowego PKB. Na Ukrainie żaden oligarcha nie ma aż tyle pieniędzy, pozostaje więc zazdrościć Szwedom takiej demokracji.

Opinia publiczna – opinia mediów.

Opozycja polityczna – jest to w naszym kraju bardzo łatwa praca, która polega na odrzucaniu każdego pomysłu rządu i na krytykowaniu go z tego powodu, że nie robi nic w sprawie polowań na słonie w Kenii.

Panafrykanizm – ruch polityczny, mający na celu pogłębianie współpracy państw Czarnego Lądu, który z całego serca popieram.

Panarabizm – idea jedności państw arabskich, którą częściowo popieram jako osoba, która woli arabski nacjonalizm od islamizmu i widzi w tym szansę na ochronę mniejszości religijnych na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej.

Państwo dobrobytu vel państwo opiekuńcze – coś, co w Polsce istnieje tylko w wyobraźni liberałów. Całkiem ładna idea zakładająca, że po to obywatele płacą podatki, by urzędnicy dysponowali nimi równomiernie i zapewniali wszystkim jednakowy dostęp do służby zdrowia czy edukacji. W praktyce wygląda to nieco inaczej. Mniej więcej tak, że urzędnik zabiera 30% dla siebie, 50% dostaje 1% najbogatszych, a reszta tych pieniędzy tj. 20% jest dzielone pomiędzy 99% pozostałych obywateli kraju.

Parlament Europejski – zgraja polityków, których nikt nie chce w krajowych parlamentach i którzy podejmują większość decyzji na zasadzie ,,jak lobbysta da, to zagłosuję”, ,,ale o co chodzi? no, niech będzie, że przeciw…” i ,,podniosłem rękę przeciw czy za, panie przewodniczący?”.

Polityka zagraniczna – prowadzona przez nas ostatnio w Wersalu, potem przepadła w mrokach dziejów. Obecnie ogranicza się do spuszczania spodni przed każdym ,,partnerem” i krytykowania przez szefa MSZ w prywatnych rozmowach tak zwanej ,,murzyńskości”, objawiającej się ogromnymi kompleksami i podlizywaniem się Amerykanom. Co jest akurat prawdą, więc szkoda, że szef MSZ mówi ją tylko przy ośmiorniczkach.

Populizm – mianem populisty nazywa się każdego europejskiego polityka, który słucha ludzi i chce reprezentować ich interesy, miast chodzić na smyczy oligarchii i lobbystów. Wikipedia za populistów uznaje także zwolenników demokracji bezpośredniej i referendów, więc widocznie Szwajcarią żądzą populiści. Większość Europejczyków nie miałaby nic przeciwko życiu w Szwajcarii.

Prawa obywatela – coś co ładnie wygląda na papierze, a nikt tego i tak nie przestrzega, na co najlepszym przykładem jest wszechobecna inwigilacja albo członkostwo Arabii Saudyjskiej w Radzie Praw Człowieka ONZ.

Prawo – obecnie polskie prawo zakłada, że człowiek stający w obronie przed bandytą sam jest przestępcą i należy mu się odsiadka, a biedna rodzina, której potrzeba dodatkowych 500 złotych do utrzymania dziecka, traci je na rzecz rodziny zastępczej, której oferuje się cztery razy tyle. Nie mylić ze sprawiedliwością.

Prywatyzacja – sprzedaż majątku należnego wszystkim Polakom za 5% realnej wartości dla starych UB-eków, szwagrów pana ministra i ,,inwestorów zagranicznych”.

Pucz – ulubione zajęcie każdego Latynosa, a także święto obchodzone w Ameryce Południowej i Środkowej co weekend.

Rasizm – chora postawa garstki oszołomów, którzy są na tyle zakompleksieni, że uważają skór kolor skóry bądź włosów za coś, co warunkuje ich wyższy iloraz inteligencji. W praktyce oznacza coś odwrotnego.

Republika – system równego podziału władzy między elity i resztę obywateli, który zakłada, że każda ze stron ma jednakową ilość władzy, nie może uzyskać jej więcej, nie może stracić tej władzy jaką posiada i kontroluje inne stronnictwa, by te także tego nie próbowały. Jej fundamentem jest dobrze napisane i surowo przestrzegane prawo. Obecnie nie istnieje.

Rosja – państwo z którym powinniśmy utrzymywać takie same stosunki jak Austria, Węgry, Czechy czy Włochy, miast wycofywać się ze wspólnych interesów i pozwalać, by Niemcy dogadywali się z Moskwą ponad naszymi głowami, co zwykło kończyć się dla nas identycznie.

Sądownictwo – kolejna przestrzeń w jakiej należało urządzić czystki po 1989 roku, a nie uczyniono tego i po dziś dzień odbija się to nam wszystkim czkawką. Szczególnie, gdy słyszymy o kolejnych wyrokach i o ich uzasadnieniach. 2 lata za gwałt i 5 lat za kradzież batonika. Albo sędzia kradnący chipsy na stacji benzynowej.

Senat – zmienić na Izbę Samorządową i będzie spokój.

Służba zdrowia – wymaga drastycznych reform, których nikt się nie podejmuje, a pacjenci umierają czekając dwa lata na wizytę u specjalisty.

Socjalizm – wyżej: państwo opiekuńcze. 

Suwerenność – przehandlowana za garść srebrników.

System emerytalny – mój pomysł na niego opisałem w: https://rgrunholz.wordpress.com/2016/06/14/system-emerytalny-najwiekszy-przekret-iii-rp/

Technokratyzm – kolejna ładna idea, na której realizację w obecnym systemie nie ma najmniejszej szansy.

Teoria spiskowa – dzieli się na dwa rodzaje: pierwszy to prawdziwy spisek, całkiem prawdopodobny i często wprowadzany na naszych oczach w życie. Drugi: jest tak skrajnie idiotyczny, że ma na celu ośmieszenie tego pierwszego przez wrzucenie obu do jednego worka.

Terroryzm – wcześniej faszystowski, socjalistyczny, komunistyczny, anarchistyczny, niepodległościowy, a teraz niemal wyłącznie islamski. Z reguły bomby wybuchają tam, gdzie akurat danego dnia kamery nie działają, a na miejscu są ci sami świadkowie co przy wcześniejszym zamachu. Pecha mają zupełnie jak ten facet, którego parę razy w życiu uderzył piorun.

Trybunał Konstytucyjny – mógł być skrajnie niekonstytucyjny, bezwartościowy i publikujący idiotyczne uzasadnienia, ale dopóki był przychylny władzy to było cacy. Teraz nie jest, więc wrzawę podnoszą alimenciarze i gadzinówki z Der, Das, Die i Zei w nazwach.

Unia Europejska – instytucja biurokratów, która nie potrafi poradzić sobie z żadnym problemem ani kryzysem (ekonomiczny, imigracyjny, strefy euro), ale tłumaczy to zawsze zbyt małą możliwością działania i zabiega o jeszcze większą władzę, by móc uchwalać jeszcze więcej bezsensownych ustaw. Pod całkowitym dyktandem Berlina i działająca jedynie w jego interesie. Czasami w czyimś innym, ale to już przypadkowo. Stąd też moja nazwa: Unia Berlińska.

Wolność – coś zapisanego na wielu papierach i zarazem coś, co nie interesuje żadnej władzy i służb specjalnych tego świata.

Wybory – polegają na oddaniu głosu dla partii lub osoby, która od tej pory będzie poza jakąkolwiek kontrolą swojego wyborcy.

Via Carpatia – powinno być jednym z głównych priorytetów polskiego rządu, ale jak wszystko co ma związek z dłuższymi projektami infrastrukturalnymi, powstaje zbyt powoli, a na koniec okaże się jeszcze, że za drogo i w dziwnych okolicznościach.

Związki zawodowe – pożyteczna rzecz w walce z nieuczciwymi pracodawcami, która w Polsce stała się częściowo kolejnym nowotworem toczącym państwowe spółki. Każdy boi się zgrai pijawek, wysysającej pieniądze z każdej kopalni czy fabryki, więc w efekcie nic nie jest opłacalne, należy to dotować przez bite 10 lat, aż w końcu wszyscy się denerwują i są gotowi sprzedać to ,,inwestorowi zagranicznemu” za wartość samego gruntu.

Żegluga śródlądowa – podobnie jak kolej mogłaby odciążyć polskie drogi, lecz wykracza to poza umiejętności, a chyba także i możliwości ,,naszej” okrągłostołowej ekipy. Choć sądzę, że sycylijska mafia zrobiłaby to znaczenie lepiej. Mafiozi lubią porządek i spokój, a politycy robią jeno bałagan.

 

Robert Grünholz

Reklamy

3 myśli w temacie “Słowniczek wyrazów politycznych”

  1. Czcigodny Robercie
    Zadałeś sobie trud by lapidarnie skomentować a tam gdzie trzeba wykpić najistotniejsze pojęcia z zakresu polskiej, europejskiej i światowej polityki i ekonomii (niektórzy traktują je jako dwie różne dziedziny). Chapeau bas.
    Mam kilka szczegółowych uwag.
    W przypadku Lenina podałeś motywację i zlecone mu zadanie przez jego sponsorów zza oceanu, ale nie wspomniałeś o wątku niemieckim, bez którego operacja przewiezienia jego i kamratów z Zurychu do Rosji byłaby niewykonalna. A Niemcy za naprawdę każdą cenę chciały zlikwidować front wschodni i skończyć z Francją zanim armia Pershinga przesądzi o ich klęsce. Do Paryża zabrakło im w lecie 1918 kilkudziesięciu kiilometrów.
    Co się tyczy grupy BRISC, niewątpliwą przyszłość ma grupa BIC. Południowa Afryka to wielki potencjał plus pilityczna dzicz oraz bezprzykładny bandytyzm w życiu codziennym. Zajmuje pierwsze miejsce na świecie w kategorii ilości gwałtów na głowę mieszkańca ale już PKB (parytet siły nabywczej) ma niższy od Filipin i Malezji. A 100% moich znajomych, którzy co najmniej dwa lata przepracowali na kontraktach w czarnej Afryce, na pytanie jaki kraj rządzony przez Murzynów jest w stanie uniknąć zapaści cywilizacyjnej bez białych lub żółtych specjalistów, ma krótką odpowiedź: ŻADEN.
    W kwestii Vyszehradu pozwolę sobie na krótkie uzupełnienie. Twoja diagnoza była słuszna do listopada 2015, kiedy to krzyżacki knecht Chyży Rój i jego szajka ignorowali jej istnienie. Obecnie ta współpraca polityczna zmartwychwstała za pięć dwunasta i zaczęła się od sprawy chwilowo najważniejszej, czyli skoordynowanego protestu przeciwko przyjmowaniu „gosci” szalonej pruskiej nawet nie krowy, lecz świni.
    Tyle na gorąco.
    Pozdrawiam serdecznie.

    1. Szanowny Stary Niedźwiedziu,

      Jeśli chodzi o Lenina, to obecnie jego historia jest już lepiej znana i nie stanowi tematu tabu. Pomoc, jaką udzielili mu Niemcy, Anglicy i Amerykanie, dzielę mniej więcej po równo. Wszystkich można śmiało oskarżyć o bezpośrednie działania mające na celu stworzenie Związku Sowieckiego.

      Podejrzewam, że RPA dołączyło do grupy BRICS ze względu na swoje zasoby naturalne i z tego też powodu, iż potrzebna była reprezentacja z Afryki, a jednak na jej tle RPA i tak plasuje się całkiem nieźle. Z czasem może sporo stracić np. na rzecz Etiopii, ale jest też paru innych konkurentów.

      Obecnie Rosjanie, Hindusi i Chińczycy ścigają się, by zdobyć twarde przyczółki. Co też nie jest trudne zważywszy na nienawiść, jaką większość mieszkańców Czarnego Kontynentu darzy Amerykanów i Europejczyków, a także ze względu na różnice w postępowaniu. Bądź co bądź, zarówno Indie, Chiny jak i Rosja, wysyłają do tych krajów swoich najlepszych specjalistów, budują tam mosty, drogi, tamy, lotniska, elektrownie i fabryki. Co ma jakiś tam wpływ na zwiększenie zatrudnienia, na polepszające się zarobki i inne kwestie.

      Oczywiście nie są altruistami i robią to w swoim interesie, więc są od nas nieco mniejszymi hipokrytami. Europejczycy (Francuzi, Anglicy, Niemcy), a także Amerykanie, mają irytujący zwyczaj niszczenia każdego kraju jaki kolonizują.

      Dlatego też np. Polacy muszą jeździć do pracy w Anglii, a Etiopczyk może sobie pracować w Etiopii. Nie musi jeździć w tym celu do Moskwy ani Pekinu.

      V4 obecnie działa i zachowuje wspólne stanowisko w kwestii kryzysu migracyjnego. Szkoda tylko, że nie w kwestii Ukrainy…

      Pozdrawiam serdecznie

  2. Witaj Robercie,

    Świetny tekst. Czytając trochę się uśmiałem – charakterystyka feministek pierwsza klasa, ale zaraz potem przyszła gorzka refleksja. Aż trudno uwierzyć do jakiej degrengolady doprowadziło stado kundli pozujących na wilki – czyli tzw. „etyta).

    Pozdrawiam, TF.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s