Cytat:

,,Cywilizacja, która odbiera matkom ich dzieci w sytuacji, gdy NIE MA zagrożenia zdrowia czy życia dziecka, która odmawia praw rodzicielskich młodym matkom tylko dlatego, że „sprawiają kłopoty” (co jest bardzo pojemnym pojęciem), która nie próbuje nawet pomóc tym młodym, już skrzywdzonym przez otoczenie matkom w podjęciu trudu rodzicielstwa – jest cywilizacją bydląt. Rozdzielanie matki (nawet bardzo młodej, „trudnej”) z dzieckiem od razu lub krótko po narodzinach jest bestialstwem. Coś takiego powinno mieć miejsce w absolutnie wyjątkowych sytuacjach, kiedy matka nie rokuje nadziei na poprawę bądź nie chce/nie umie zająć się maluchem.

Polecam obejrzeć film do samego końca. Niecałe 20 minut. Oto kraj, w którym już się nie potępia nieletnich matek, ale w którym wiele z nich jest na wstępie (!) osądzanych jako niezdolne do wychowywania swojego dziecka. Sam brak ośrodków, w których „trudne” matki mogłyby wychowywać dzieci ORAZ kontynuować naukę, świadczy o Polsce fatalnie. Co prawda jest coraz lepiej, społeczeństwo jest uświadamiane i edukowane i MOŻE kiedyś takie dziewczęta nie będą musiały przechodzić tragedii rozstania z dzieckiem. Może kiedyś ich prawni opiekunowie wesprą je w macierzyństwie, zamiast ochoczo przystawać na ich nieprzemyślaną decyzję o oddaniu maleństwa do adopcji. Bo powiedzmy sobie szczerze: oddanie dziecka jest dla wychowywania go taką alternatywą, jak praca w agencji towarzyskiej dla pracy w urzędzie, sklepie czy jakiejś firmie.

Marzy mi się, żeby kiedyś nieletnie matki (zarówno te z tzw. dobrych rodzin, jak i te z ośrodków resocjalizacyjnych) przestały być traktowane jak patologia. Wczesne macierzyństwo nie jest patologią! Jest tylko większą lub mniejszą niedogodnością, z którą można sobie poradzić, jeśli otrzyma się pomoc od rodziny, a w przypadku „trudnych” dziewcząt – także wychowawców, opieki społecznej, urzędów, a niekiedy zajmujących się tym problemem organizacji. Musi zaistnieć dobra wola osób decydujących o losie takich matek, musi zostać wyedukowana specjalna kadra wychowawcza oraz muszą zostać przekazane na ten cel fundusze.

To ostatnie jest solą w oku niektórych ludzi. Polecam przeczytać komentarze pod filmem. Nie jest ich wiele. Chamskie, toczące pianę, ciskające kamieniami Polaczki wściekają się, że „głupie, puszczalskie dziewuchy” otrzymują jakąkolwiek (!) pomoc od państwa. Bo ta pomoc idzie z ich podatków. Rzygać mi się chce. Na szczęście pojawiają się też głosy mądrych, wrażliwych ludzi, którzy przywracają mi wiarę w ostateczne zwycięstwo szlachetności i zdrowego rozsądku. Na razie jednak ta wiara jest wątła.”
Dziękuję za poruszenie tego tematu Kirze.
Mój komentarz:

,,Temat jest bulwersujący, lecz nie mniej niż los wielu dzieci ,,adoptowanych”, szczególnie poza granice Polski.

Małoletni chłopcy trafiają często w łapy pedofilów.

Małe dziewczynki są sprzedawane szejkom jako ,,idealne żony-dziewice”.

Nieco starsze trafiają do domów publicznych.

Wiele z nich kompletnie znika – zapewne po to, by na czarnym rynku mogło się pojawić nieco organów.

Wszakże każdy 105-letni Rockefeller musi mieć 7 transplantacji serca i prywatny harem na swoim jachcie, nawet gdy niebieskie tabletki już mu nie pomagają.

Już teraz nie więcej jak 1% populacji posiada ponad połowę światowych dóbr. Nieruchomości, złoża ropy, gazu, metali ziem rzadkich, wodę pitną, banki, firmy ubezpieczeniowe, prywatne fundusze emerytalne, firmy farmaceutyczne, koncerny chemiczne, firmy ochroniarskie, patenty na GMO i większość wynalazków (najczęściej wykradzionych)…

Skoro tak wygląda sytuacja na całym świecie, a dzieci są porywane dla zgrai bogatych pedofilów (Patrz na wszystko w tym temacie: http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1172483,Skandal-pedofilski-w-Wielkiej-Brytanii-Na-liscie-20-bylych-prominentow), skoro nawet w Polsce odbiera się rodzinom dzieci ,,za biedę”, to niedługo młode matki w ogóle nie będą mieć kontaktu ze swoimi dziećmi, tak jak i dziadkowie, bo są ,,za starzy”.

W tej sytuacji brak odpowiednich ośrodków w ogóle nie dziwi. Politykom i mafii nie jest na rękę, by te dzieci wychowywały się w normalnych rodzinach. Im więcej pretekstów, by odebrać niemowlaki ich nieletnim matkom, tym lepsza forsa dla jakiegoś rodzimego Jugendamtu, kuratora i sędziego.

Na samą myśl o tej zgrai chce mi się wymiotować. Ich się powinno obdzierać żywcem ze skóry.”

Robert Grünholz

Reklamy

20 myśli na temat “Handel dziećmi

  1. Niech każdy zainteresowany wpisze sobie w Google ,,afera pedofila w brytyjskiej Izbie Lordów”.

    Podobne rzeczy dzieją się na całym świecie; wśród wszystkich samozwańczych ,,elyt”, wśród całej kasty bogaczy i nietykalnych.

  2. „Wszakże każdy 105-letni Rockefeller musi mieć 7 transplantacji serca i prywatny harem na swoim jachcie, nawet gdy niebieskie tabletki już mu nie pomagają.” to o Rockefellerze i jego transplantacjach to urban legend.

    1. Używam tego sformułowania jako przenośni, gdyż nie jeden raz kojarzone przez nas wszystkich osoby od razu uzyskiwały potrzebne im organy, również z czarnego rynku. Stary David nie jest pod tym względem wyjątkiem, bo przynajmniej dwie transplantacje serca miały w jego przypadku miejsce, a wątpliwości istnieją tylko co do całkowitej ich liczby.

      I tak się nie dowiemy…

      1. Czyli jak wygląda zdobywanie organów na czarnym rynku skoro trzeba dawcę przebadać pod względem zdolności tkankowej HLA dużo wcześniej przed pobraniem, czyli następny mit. (Inaczej by czarnorynkowcy musieli potajemnie kogoś przebadać a ze osó o podobnej zgodności tkankowej jest promil, to musieliby mieć gigantyczną bazę danych. Dla porównania, te bazy tkankowe jakie są na świecie nie są wystarczające by pokryć
        zapotrzebowanie na dawców).

      2. Każdego roku na całym świecie ma miejsce 10.000 nielegalnych transplantacji. Są co do tego zgodne WHO, Interpol, a także poszczególne wydziały służb państwowych. Proceder ten jest stosunkowo nowy i nie bardzo wiadomo jak można z tym walczyć. Co ciekawe, w Chinach na przeszczep czeka się wyjątkowo krótko. Nie jest to (niestety) legenda, ani fikcja. Można co najwyżej dyskutować o skali problemu i o tym w jaki sposób podziemie się organizuje, co też Pan poruszył. W tej kwestii najwięcej do powiedzenia powinny mieć jednak organy ścigania i cieszę się, że mówi się o tym coraz bardziej otwarcie.

        Warto zadać sobie jednak pytanie: kogo stać na zorganizowanie i przeprowadzenie takiej akcji?

    2. @Yazhubal

      Jakie „urban legends”? Wystarczy dwie minuty pracy na googlu i masz całą masę informacji na temat tego procederu. Rockefeller pierwszą transplantację serca przeszedł w 1976 roku po dramatycznym wypadku samochodowym i ataku serca. Do tej pory miał jeszcze pięć operacji na sercu w tym co najmniej jedną transplantację. Przeszedł również transplantację nerek w 1988 i 2004 roku. Że też ta swołocz nie chce zdechnąć.

  3. Witaj Robercie, dla mnie to jeden z najbardziej bolesnych problemów obecnych czasów
    Jednak rozgraniczam perwersje jakiejś grupy ludzi, od złej woli, jaką prezentuja systemy rzekomo socjalne
    Sam wiesz, ile jest szwedzkich i norweskich grup wsparcia rodziców, walczących z „systemem” o własne dzieci, niektórzy zaczęli uciekać do Polski w celu ochrony rodziny
    Uważam, że my jako obywatele mamy obowiązek walczyć z patologią tych urzędów – mamy wybory i głosujemy przy urnach, nasze ciotki i koleżanki pracują w tych urzędach, ktoś przecież wykonuje tę robotę, co więcej, sami możemy podjąć takie wyzwania i próbować prawdziwie pomagać ludziom. Wiadomo, że iluś ludziom w tych systemach wypran mózgi, ale wierzę, że poszli do takiej pracy z dobrymi pobudkami i można to obrócić na korzyść społeczeństwa
    Żeby rodziny zwracające się po pomoc naprawdę dostawały pomoc a nie nóż w plecy w postaci odebrania dziecka.
    Na samą myśl o tym, że jakieś dziecko jest zabierane swojej biologicznej mamie pod pretekstem jej nieudolności, cała się kurczę w środku. Przecież to nieodwracalne zmiany w mózgu dziecka, zabranie mu poczucia bezpieczeństwa na zawsze! Nawet kilkutygodniowa rozłąka może skończyć się traumą na całe życie. W ogóle nie rozumiem jak urzędnicy mogą dopuszczać do takich sytuacji

    pozdrawiam serdecznie

      1. Mam znajoma w Niemczech, razu pewnego puscila mi lekko pare o swej pracy. Byla po prostu pod sciana emocjonalna., bolalo ja, bila sie z myslami…Miano odebrac matce dziecko, Matka sie prawdopodobnie ciela , sznyty sobie na rekach robila, samoagresja. No i oni ( urzednicy) rozne szanse jej dawali, pomoce, wsparcia, ale nie szlo, wiec w koncu podjeli decyzje, ze dziecko powinno odejsc, byc odebrane…no i owa znajoma nie mogla tego przejsc . Swiadczy to o tym, ze owi urzednicy tez maja jakies dylematy, wewnetrzne rozterki, przynajmniej powinni je miec.
        Z drugiej zas strony, kiedy pracuje sie latami w jakiejs instytucji, to zaczyna czlek traktowac to jako normalna prace. Zna sie przypadki, mniej wiecej wiadomo jaki bedzie koniec, zna sie klamstewka ludzi… na co zwracac uwage, na co nie. Czlowiek zaczyna sie czesto zatwardzac, aby to przejsc lub aby moc dobrze , wedlug procedur , przejsc przez to wszystko. I zarobic na swoj chleb powszedni.

    1. Witaj Olu,

      Nie dojdziemy donikąd bez zjednoczenia się w walce z tym obrzydliwym procederem, w który zamieszane są: policja, opieka socjalna, kuratoria, szkoły i sądy.

      Walka z nimi wszystkimi jest zarazem walką z całym systemem nepotyzmu i korupcji, obrosłym w Polsce do rozmiarów krakena.

      Mamy choć tyle szczęścia, że nie dajemy zarabiać naszej opiece społecznej takich sum pieniędzy, jakie za handel ludźmi otrzymują ich odpowiedniki skandynawskie i niemiecki Jugendamt.

      Politycy i działacze społeczni nie palą się zbytnio do walki z tym zjawiskiem. Ciekawe ilu z nich dostaje część zysków za to, by siedzieć cicho.

      Masowe protesty, restrykcyjne prawo i zmiana uprawnień oraz zadań opieki socjalnej – to recepta na kryzys. Obecnie (jak sama dobrze wiesz) patologiczne rodziny są chronione i pozostawiane ,,na lodzie”, z kolei normalni ludzie są dręczeni przez socjopatów, którzy w normalnych zjawiskach dostrzegają pretekst do odbierania dzieci rodzicom.

      Pozdrawiam!

    1. Tak, pisałem ponad to o rabinach z Nowego Jorku, którzy zajmowali się handlem narządami.

      Poniekąd z przekory, bo gdyby taka sytuacja miała miejsce w Kościele Katolickim, to przez kolejny rok dręczono by nas artykułami i reportażami na ten temat.

      Imam przyłapany na pedofilii równie rzadko zostaje ukarany, co rabin mający swoje pornograficzne studio filmowe.

      Widać palenie chanukowych świec i krzyczenie ,,Allah Akbar” uprawnia do robienia pewnych rzeczy, które politycznie poprawnym faszystom kojarzą się jedynie z katolikami. Tak się jednak składa, że problem w innych środowiskach jest nie tyle duży, co o wiele większy.

      Ciekawe dlaczego największa ilość (ponad milion) nieletnich chłopców zmuszanych do homo-pedo-prostytucji, jest akurat w Pakistanie, a nie, dajmy na to, we Włoszech lub w Polsce. Dużo tam jest tych katolików i księży w Pakistanie?

  4. Czcigodny Robercie
    Dobrze zrobiłeś „mirrorując” ten post Kiry i uzupełniając o porywanie dzieci (przede wszystkim przez Jugendgestapo i jego skandynawskie odpowiedniki) w świetle lewa, w eurokołchozie zwanego dla niepoznaki prawem.
    Pozdrawiam serdecznie.

    1. Szanowny Stary Niedźwiedziu,

      Proceder porywania dzieci ma także miejsce w Polsce, choć na szczęście jeszcze nie na taką skalę, jak w Skandynawii czy w Niemczech.

      Można to jeszcze zatrzymać i zawczasu przeciwstawić się tym nazisto-komunistycznym bydlakom, którzy roszczą sobie prawo do decydowania o tym komu i gdzie jest, lub gdzie będzie lepiej.

      Zdanie konserwatystów, narodowców czy nawet liberałów w tej kwestii znam. Ciekawe jak tam nasza ,,uczciwa lewica”…

      Pozdrawiam serdecznie

  5. Z jednej strony przymusowe odbieranie dzieci samotnym matkom i dawanie ich niewiadomo gdzie jest barbarzyństwem. Z drugiej strony, jednak, powinno to być społecznie piętnowane zachowanie. Dzieci wychowywane bez ojca, statystycznie mają więcej problemów (http://lib.post.ca.gov/Publications/Building%20a%20Career%20Pipeline%20Documents/Safe_Harbor.pdf). Sama znam, z własnej miejscowości, parę dziewczyn, które zaszły w ciążę przed ukończeniem szkoły średniej, z tym że, przez to, że stało się to w małej miejscowości, dziewczyny mogły liczyć na wsparcie swoich rodzin, oraz rodzin ojców tych dzieci. Wszystkie te dziewczyny zresztą poźniej wyszły za ojców swoich dzieci. Moim zdaniem to bardzo dobrze. Jako społeczenstwo, powinniśmy pomagać samotnym matkom, które już istnieją, ale starać się, żeby w przyszłości było ich jak najmniej.

    1. Szanowna Pani,

      Zgadzam się, że samotnym matkom należy się pomoc i że należy też zapobiegać tego typu sytuacjom, co jest w wielu przypadkach możliwe.

      Niestety, choć widać tutaj wyraźnie dobre chęci znacznej części społeczeństwa, to naszych opinii nie podzielają ci ludzie, którzy mają na to wszystko największy wpływ.

      Pozdrawiam serdecznie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s