Najczęściej słyszymy nie o ,,ochronie środowiska”, a o ,,ekologii”. Już dawno jednak nauczyłem odróżniać się te dwie rzeczy, choć zdarza mi się jeszcze używać słowa ,,ekologia” jako synonimu dla ,,ochrony środowiska”. Nie mogę powstrzymać się od używania pewnych sformułowań, których oryginalne znaczenie już dawno przepadło w mrokach dziejów i zostało przywłaszczone przez środowiska krzykaczy. Nazywanie rzeczy po ich prawdziwym imieniu winno być pierwszą linią frontu na wojnie z nowymi rodzajami cenzury. Nie od dziś wiemy, że wszystko nie zaczyna się wcale od zmiany prawa, a od zmiany pojęć.

Mamy zatem wiele środowisk walczących o ,,ekologię”, przy czym rozumieją ją one w ten sposób, iż albo chcą chronić przyrodę kosztem ludzi, albo chcą ją chronić stosując państwowy aparat przymusu i siłę, albo stosują one szantaż, albo pod tym pojęciem ukrywają interesy wielkich koncernów. Te ostatnie dbają o przyrodę jedynie w swych spotach reklamowych i przykro jest patrzeć, iż tak wiele osób finansuje organizacje ,,ekologiczne”, zajęte w rzeczywistości ,,ochroną praw przemysłowców”.

Toczy się więc walka o stosowanie biopaliw. W tym celu wycina się lasy tropikalne np. na Sumatrze i Borneo, by na ich miejsce zasadzić trzcinę cukrową i przykryć ją kilkoma tonami sztucznych nawozów.

Jak grzyby po deszczu wyrastają kolejne wiatraki, choć zazwyczaj lokuje się je na gruntach będących własnością burmistrza, radnych i członków ich rodzin (wnioski z kontroli NiKu z 2014 roku), a ich produkcja i utrzymanie byłoby nieopłacalne bez dotacji państwowych i unijnych.

Zachęca się do finansowania organizacji walczących o przetrwanie zagrożonych gatunków zwierząt na drugim końcu świata, gdy w samym centrum Warszawy przez kilka dni wylewa się ścieki do Wisły, a samorządowe mafijne trio (burmistrz-komendant-biznesmen) miast zajmować się utylizacją śmieci mieszkańców, dba o ich bezpieczny wywóz do środka lasu.

Pozwolę sobie zatem zaproponować kilka rzeczy, które miałyby faktyczny wpływ na ochronę środowiska, choć zapewne nie wyglądałaby na tyle dobrze, by przekonywać ludzi do przekazywania na ich cel pięćdziesięciu złotych miesięcznie:

  1. Bardzo surowe kary dla osób i firm zanieczyszczających oraz dewastujących przyrodę np. poprzez wyrzucanie śmieci do lasów, wylewanie ścieków do rzek, nielegalne wycinki drzew, czy przez nielegalny odstrzał zwierząt.
  2. Do 8 lat więzienia za szczególne znęcanie się nad zwierzętami.
  3. Do 15 lat więzienia za zabijanie chronionych gatunków.
  4. Nowe zarządzanie w celu zapewnienia odnawialności zasobów naturalnych kraju.
  5. Zniesienie wszelkich koncesji dla zagranicznych firm na wydobycie gazu łupkowego oraz ropy.
  6. Program zaleśniania kraju: ,,Las 2030”.
  7. Zwiększenie wydatków na ochronę Parków Krajobrazowych.
  8. Poszerzenie zakresu ochrony flory i fauny Bałtyku.
  9. Zwiększenie ilości terenów zielonych w dużych aglomeracjach miejskich.
  10. Wykorzystywanie wyrzucanego jedzenia w celu wytwarzania energii elektrycznej i produkcji nawozów naturalnych.
  11. Finansowe kary dla sklepów i magazynów wyrzucających żywność zdatną do spożycia.
  12. Odpolitycznienie Agencji Ochrony Środowiska.
  13. Zakaz prywatyzacji Lasów Państwowych.
  14. Wszczęcie surowszej ochrony nad Parkami Krajobrazowymi i Parkami Narodowymi.
  15. Powołanie Komisji w celu stworzenia strategii działania dla realnej ochrony Puszczy Białowieskiej.
  16. Objęcie większych terenów lasu pierwotnego Białowieży obszarem ochronnym.
  17. Stworzenie Funduszu Rozwoju Rolnictwa, mającego na celu wspieranie ekologii w rolnictwie, rodzinnych gospodarstw rolnych i sklepów oferujących zdrowe regionalne produkty.
  18. Zastosowanie preferencji, ulg i dofinansowań dla wszystkich ekologicznych gospodarstw rolnych.
  19. Ochrona polskiej ziemi nie przed polskim rolnikiem, a przed zagranicznymi ,,slupami”.
  20. Likwidacja znacznej biurokracji, krępujących przepisów i nierealnych wymogów, zawyżających sztucznie koszta produkcji żywności i wspierających jedynie duże gospodarstwa rolne.
  21. Wsparcie Ministerstwa Rolnictwa dla rozwoju i modernizacji polskiego przemysłu spożywczego: zakładów przetwórstwa, mleczarni, piekarni, cukrowni itp. oferujących produkty z nowym państwowym certyfikatem jakości.
  22. Ograniczenie przemysłowej hodowli zwierząt, a także surowsze prawo wobec wszelkiej maści obecnych w żywności pestycydów, hormonów czy antybiotyków.
  23. Prawne i podatkowe preferencje dla żywności ekologicznej, pozbawionej chemii i pochodzącej z upraw oraz hodowli certyfikowanych.
  24. Całkowity zakaz uboju rytualnego.
  25. Całkowity zakaz Żywności Genetycznie Modyfikowanej (GMO).
  26. Całkowity zakaz stosowania roundupu i neonikotynoidów.
  27. Państwowe wsparcie finansowe dla pszczelarzy i bartników.
  28. Budowa wałów przeciwpowodziowych oraz stworzenie nowych rowów nawadniająco-odwadniających.
  29. Naprawa oraz unowocześnienie uszkodzonych wałów, zdewastowanych portów i nieczynnych śluz.
  30. Podjęcie kwestii melioracji, budowy zbiorników retencyjnych i poprawy stanu ekologicznego polskich rzek.
  31. Wodociągi mogące być jedynie własnością Spółek Skarbu Państwa bądź samorządów.
  32. Stworzenie nowej polityki energetycznej, która pozwoliłaby Polsce wykorzystywać wszystkie dostępne źródła energii i zapewniłaby jednocześnie wzrost znaczenia źródeł odnawialnych (OTE), o ile ich wykorzystywanie byłoby opłacalne ekonomicznie.
  33. Wykorzystywanie energii z węgla z pomocą technik przyjaznych dla środowiska naturalnego; wytwarzanie z niego paliwa i benzyny.
  34. Wykorzystanie na większą skalę w Polsce potencjału płynącego z energii geotermalnej.
  35. Gruntowna modernizacja polskiej infrastruktury energetycznej.
  36. Brak zgody na import gazu ziemnego bądź innych surowców z Kataru i innych krajów Zatoki Perskiej.
  37. Zmiany w prawie zagospodarowania przestrzennego zakazujące umiejscawiania farm wiatrowych w tak bliskiej odległości miejsc zamieszkanych, jak ma to miejsce obecnie.

Robert Grünholz

Reklamy

7 myśli na temat “O ochronie środowiska

  1. A ja radzilbym sprywatyzowanie Lasow ukradzionych ich wlascicielom na mocy bezprawnego dekretu PKWN. Prywatny wlasciciel bowiem jest osobiscie zainteresowany dobrym stanem swojej majetnosci i ochrona zwierzyny lownej na jego terenie.

    1. Przy obecnej tolerancji państwa oraz prawa dla nepotyzmu i korupcji, spodziewałbym się w pierwszej kolejności wykupienia lasów za nieznaczny procent ich realnej wartości przez burmistrzów, prezydentów, radnych, sędziów, prokuratorów, komendantów i biznesmenów z układów sięgających lat 90-tych, dla których liczy się zysk tu i teraz. Zapewne więc podarowaliby nam na jakiś czas dużo miejsc pracy w tartakach.

      Niestety, ale jest jedna rzecz, której musimy się jeszcze długo uczyć, a jest nią mianowicie troska o dobro wspólne. Bo tutaj tylko to, a także odpowiednie prawo, chroni lasy skandynawskie przed nieodpowiedzialnymi decyzjami ich właścicieli.

      Pozdrawiam

  2. POLACY PO BITWIE POD GRUNWALDEM ,SĄ NARODEM PRZEKLĘTYM PRZEZ KOŚCIÓŁ ! ! !
    Ojciec Święty, żyd nie polak Jan Paweł II ,klątwy nie zdjął ! ! ! Watykan to WRÓG polaków ! ! !
    46.Lechia,-3 tys.lat historii Polski.cz.1/3.Spiskowa Historia Polski.https://www.youtube.com/watch?v=4Hq05Kvij3w&list=PLMljuBdUhXvsRJ-QD2ME1HHg7H7gaJ7fU
    AKOWCY strzelali do ŻOŁNIERZY NIEZŁOMNYCH którzy szli powstaniu na pomoc ! ! !
    KOPERNIK był satanistą .
    W roku 2020 szatan zostanie zniszczony do czwartego pokolenia .Polacy ocaleją ! ! ! ! BÓG ,HONOR, OJCZYZNA
    ISTAMBUŁ – to po prostu po polsku -IS TAM BUŁ – Jezus tam był . NOE , ADAM i EWA – byli polakami .Polska od Atlantyku po Ocean Spokojny .
    11.7/9 Narodowe Siły Zbrojne, fenomen polski: NARODOWCY, Żołnierze Niezłomni – NSZ WW 2https://www.youtube.com/watch?v=6oKx6tlM3ns&list=PLsl9qhb8vVlJ0iiU9p0OIjr_cEK3ECDb0&index=92
    HISTORYCY POLSCY TO OSZUŚCI . W POLSCE BYŁO NAJPIERW PRAWOSŁAWIE ! ! ! ! !
    JEZUS CHRYSTUS NIGDY NIE BYŁ W PALESTYNIE ! !

    Odebrane prześlij dalej ……….

  3. Czcigodny Robercie
    Co się tyczy terminologii, od dawna na naszym blogu używamy określeń „ekoterroryści” oraz „Green Pic”. To ostatnie to taki osobliwy dom publiczny w którym panienki świadczą usługi bezpłatnie (wystarczy im wiara w to że ratują naszą planetę) a całą kasę zgarnia burdelmama. Na przykład za odwołanie swoich małp leżących na szynach by uniemożliwić wywiezienie z elektrowni atomowych zużytego paliwa.
    Przedstawiłeś bardzo obszerny program, mam kilka uwag szczegółowych.
    Zgadzam się w kwestii nieudzielania firmom zagranicznym koncesji na wydobycie gazu łupkowego. Ale jakaś współpraca w kwestii technologii może być konieczna – zerowe polskie doświadczenia w eksploatacji takich złóż.
    Dlaczego chcesz zakazać importu gazu i innych tego typu produktów z krajów Zatoki Perskiej? Politycznie od jakiegoś Kataru czy Omanu raczej się nie uzależnimy więc dopóki „w pakiecie” nie zechcą w Polsce budować meczetów, dla mnie jest to kwestia ceny.
    Co do lasów, pełna zgoda. Niezamożnego spadkobiercę byłego właściciela po prostu nie będzie stać na długofalowe racjonalne gospodarowanie („leberalne” pieprzenie w bambus, prawie tak głupie jak wiara w to że kapitał nie ma narodowości } a pokusa wycinki będzie silna.
    Pozdrawiam serdecznie.

    1. Szanowny Stary Niedźwiedziu,

      Jest mi nieco żal wolontariuszy tego typu organizacji jak Greenpeace czy WWF, gdyż cała ich uczciwość i zaangażowanie są marnotrawione przez cwaniaków i oligarchów. Tracą czas i pieniądze na walkę o trzeciorzędne kwestie albo wręcz szkodzą, miast pomagać. Choć muszę przyznać, że walczą zaciekle o zakaz stosowania pewnych chemicznych substancji, które szkodzą na równi ludziom jak i zwierzętom (nie tylko pszczołom), więc raz na jakiś czas uświadamiają pewne osoby w kwestii największych zagrożeń.

      Patidioci pragną wydobycia gazu łupkowego każdym kosztem, przez każdego i jak najprędzej, byle zgarnąć jak najwięcej pieniędzy. Nie obchodzą ich żadne fakty, ani badania. Wystarczyłoby tymczasem wyjechać do Stanów Zjednoczonych i porozmawiać z prostymi ludźmi, a także popatrzeć na katastrofy ekologiczne wywołane przez szczelinowanie. Poza tym przy obecnych cenach ropy jest to i tak nieopłacalny biznes, więc jedynie poszukujemy nowych złóż. Można się zastanowić nad współpracą technologiczną z krajami, które nie grożą organizowaniem rewolucji ani zrzucaniem bomb, jeśli tylko ktoś nie zgodzi się na żądania ich koncernów. Nie chcemy być chyba drugim Kongo…

      W kwestii współpracy i kontaktów z krajami Zatoki Perskiej, posłużę się najpierw cytatami od Ciotki WIkipedi, wyjątkowo w tej sytuacji dokładnej:

      ,,Jakkolwiek, od lat 80-ych XX wieku, Arabia Saudyjska eksportuje ideologię wahhabizmu na skalę światową; „od równin Afryki, przez pola ryżowe Indonezji, do muzułmańskich imigrantów w europejskich miastach, jeden może odnaleźć książki głoszące pojedynczą i tę samą doktrynę”. Tylko pod rządami króla Fahda (1982–2005) na promocję islamu wahhabickiego przeznaczono 75 miliardów dolarów. Środki zostały przeznaczone na ustanowienie 200 uniwersytetów islamskich, 210 islamskich centrów, 1500 meczetów, 2000 szkół dla dzieci muzułmańskich, w krajach islamskich i poza nimi. Dla porównania, w okresie 1980-1989, budżet ZSRR na cele propagandy zagranicznej wynosił 3.5-4 miliarda dolarów. Szkoły finansowane przez Saudów mają „fundamentalistyczny” program nauczania, wychowując generacje muzułmanów sunnickich „od Sudanu po północny Pakistan”. Od lat 80-ych, saudyjskie ambasady i placówki dyplomatyczne zostały oficjalnie zobowiązane do promocji islamu wahhabickiego w postaci centrów islamskich, stowarzyszeń i tzw. instytutów, jak i budowy meczetów sunnickich w krajach niemuzułmańskich.”

      ,,Nauki i pisma uczonych wahhabickich są widziane jako główna siła odpowiedzialna za powstawanie wielu radykalnych, sunnickich organizacji terrorystycznych m.in. al-Kaida, Boko Haram czy Państwo Islamskie.”

      Za:
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Wahhabizm

      Jeśli NATO chce uważać Arabię Saudyjską za sojusznika i sprzedawać jej nowoczesny sprzęt wojskowy, który służy potem bombardowaniu szpitali i szkół w Jemenie, to jest to wyłącznie ich sprawa. Tych hipokrytów nikt, ani nic nie jest w stanie powstrzymać. My jednak możemy zachować choć odrobinę przyzwoitości. Jeśli Cię to nie przekonuje, to mam też drugi argument: otóż KAŻDA głębsza współpraca z krajami jak Arabia Saudyjska czy Katar, odbywa się nie tylko na polu gospodarczym, ale także kulturowym. Przypominasz sobie pewnie aferę z powstaniem saudyjskiej dzielnicy w Warszawie? Tak to właśnie wygląda za każdym razem, gdy chce się z bliskowschodnimi książętami i szejkami robić jakiekolwiek interesy. Efektem tego muszą być kolejne organizacje i centra ,,kulturowo-religijne”, szerzące na terenie naszego kraju NAJGORSZY i najbardziej NIEBEZPIECZNY odłam islamu.

      Nie ma gorszej zarazy na Bliskim Wschodzie. Nie ma większego destabilizatora, sabotażysty i terrorysty na Bliskim Wschodzie. Są to wyłącznie bogate kraje wahabickie.

      Jestem zdecydowanie bardziej chętny kupować ropę od Iranu – przez bliskość genetyczną i kulturową z Persami, ale też dlatego, iż są oni obiektem ataków i ich jedyne działania militarne są działaniami odwetowymi. Nie stanowią zagrożenia dla nas, ani dla świata. Stanowią go sponsorzy Al-Kaidy i Państwa Islamskiego, więc ,,sojusznicy” i ,,przyjaciele” Zachodu. Niestety więc i nasi.

      Wiem, że wiele osób może oburzać takie postawienie sprawy. Wszakże uważa się dziś Iran za wszelkie zło i za fundament nowej Osi Ciemnej Strony Mocy. Popatrzmy jednak na jego najnowszą historię:

      ,,W 1935 roku Pahlawi poprosił obcą dyplomację o stosowanie nazwy Iran. Po ataku Niemiec na ZSRR, Związek Radziecki od północnego zachodu, a od zachodu i południa wojska brytyjskie dokonały uderzenia na Iran. Skutkiem radziecko-brytyjskiej interwencji było osadzenie na tronie proalianckiego Mohammada Rezy Pahlawiego. ZSRR zabezpieczył sobie dostawy sprzętu i broni przez terytorium Iranu. W podpisanym w styczniu 1942 roku traktacie trójstronnym Iran otrzymał gwarancję swojej suwerenności i integralności terytorialnej oraz zapewnienie wycofania wojsk radzieckich i brytyjskich w terminie 6 miesięcy od zakończenia wojny. We wrześniu 1943 Iran wypowiedział wojnę Rzeszy.

      W latach 50. XX wieku powstał reformatorski rząd Mohammada Mosaddegha. W kwietniu 1951 parlament irański znacjonalizował Angielsko-Irańską Kompanię Naftową. Narastał konflikt między wspieranym przez Waszyngton i Londyn szachem a premierem Mossadekiem, który m.in. zablokował przyznanie koncesji naftowej ZSRR. Korzystając z pomocy alimów i kół socjalistycznych Mosaddek blokował również zachodnie wpływy w Iranie. 22 sierpnia 1953 – CIA przeprowadza zamach stanu wymierzony premierowi, nowym premierem mianowano szwagra szacha, generała Fazlollaha Zahediego, a władca został faktycznym dyktatorem Iranu. Nowy rząd został w praktyce wybrany przez CIA i MI6.

      Pahlawi utrzymywał dobre stosunki z większością krajów zachodnich i często był przedstawiany jako wzór „nowoczesnego przywódcy” na Bliskim Wschodzie, co zapewniło Iranowi liczne pożyczki ze strony Stanów Zjednoczonych. Przeprowadził ograniczoną reformę rolną i nadał kobietom prawa wyborcze. Liberalizacji życia społecznego towarzyszyły brutalne prześladowania opozycji. W 1957 został utworzona została tajna policja szacha – SAWAK. Kierując SAWAK, szach bezwzględnie zwalczał organizacje opozycyjne. (…)

      Z upływem lat rządy szacha coraz częściej były krytykowane za korupcję i brutalne praktyki założonej przez niego w 1957 tajnej policji politycznej SAWAK (takie jak np. wrzucanie ludzi do worków, w których kotłowały się oszalałe z głodu dzikie kocury albo jadowite węże). Przysporzyło mu to wielu przeciwników, zarówno w fundamentalistycznych środowiskach islamskich, jak i w świeckich. (…) Po serii zamieszek w 1978 roku król chcąc uniknąć upadku swojej władzy wykonał wyraźne gesty pod adresem opozycji islamskiej, zamykając bary i kasyna, uwolnił również więźniów politycznych i doprowadził do aresztowania najbardziej skompromitowanych urzędników. Działania te nie wystarczyły, by doprowadzić do zakończenia antyrządowych protestów. Po kolejnych manifestacjach i ich stłumieniu przez policję (czarny piątek w Teheranie 8 września 1978) chaos w państwie coraz bardziej się potęgował, aż końcu doprowadził do wybuchu irańskiej rewolucji islamskiej i obalenia szacha w 1979.”

      Tutaj koniec cytatu. Co nam to mówi? W sporym skrócie: Iranem rządził szach i tak też był przez Zachód tytułowany. Nie był nazywany ,,dyktatorem”, ponieważ wedle zachodniej wykładni dyktator to nie tylko ktoś, kto łamie prawa człowieka i zwalcza opozycję (a szach robił to całkiem nieźle) ale ktoś, kto głównie nacjonalizuje pola naftowe, nie chce pożyczek z Międzynarodowego Funduszu Walutowego i odsyła na drzewo brytyjskich czy amerykańskich dyplomatów. Zatem taki Hussajn, Kaddafi, Assad, Amin czy Bokassa są w porządku, o ile banki i koncerny mogą sobie na terenie ich krajów folgować. Tytułuje się ich prezydentami czy premierami. Gdy nadciąga wiatr wschodni (np. chiński), automatycznie stają się dyktatorami, choć stosują takie same metody jak wcześniej.

      Iran był zatem cacy, dopóki można było tam wydobywać ropę i zwalczać szyitów pod pretekstem walki z bojówkami komunistycznymi. Przy okazji wahabici mogli zarobić na sprzedaży broni różnym podejrzanym grupom, które po dwudziestu latach nazwaliśmy ,,terrorystycznymi”. Ale jak tylko przyszło komuś do głowy, że ropa na terenie Iranu powinna służyć polepszaniu warunków życia Irańczyków, to Amerykanie i Brytyjczycy zwąchali kłopoty, wtrącili się i rozpoczęli niewyobrażalnie idiotyczną spiralę.

      Iran mając przeciwko sobie praktycznie cały świat zachował się w ten sposób, w jaki zachowuje się każde dzikie zwierzę mające przeciwko siebie człowieka, podstawione pod ścianę i którego jedyna droga ucieczki wiedzie na wprost. To, co robili, było z mojego (katolickiego) punktu widzenia obrzydliwe i niehonorowe. Na Bliskim Wschodzie jest to codzienność. Nie potrafię więc potępiać ich kraju, choć zdecydowanie nie jest on z mojej bajki.

      Są otoczeni, a ich jedyną winą jest to, że mają duże terytorium o strategicznym znaczeniu i z bogatymi złożami surowców. To nie oni jednak rozpoczęli tę wojnę terroru, gdyż wszystko zaczęło się od ustawiania marionetek w ich kraju i to poczynając od samego szacha. Zatem jeśli ktoś ma pretensje, to nie do nich.

      Arabia Saudyjska ma zupełnie inną historię. To nie jest historia kraju, który stosuje terroryzm w samoobronie przed silniejszym wrogiem. Jest to historia kraju ekspansywnego i agresywnego, stosującego terroryzm w celu osiągania niewyobrażalnych korzyści materialnych. Poza tym Irańczycy też mogą nam sprzedawać ropę i nie będą przy tym wymagać oddawania im całych dzielnic pod budowę meczetów. Nie potraktują nas jak Kosowa, w którym każdy terrorysta i mafiozo może znaleźć swoją bezpieczną przystań.

      Pozdrawiam serdecznie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s