Szkoda, iż ludzie mają kiepską pamięć. Gdyby pamiętali treść zaczytanych bądź zasłyszanych miesiąc temu wiadomości, prędko doszliby do wniosku, iż informacje powtarzane przez dziennikarzy i polityków przeczą słowom wypowiedzianym przez nich stosunkowo niedawno. Kryzys uchodźczy dostarcza nam na to tyleż przykładów, iż każdy świadomy obywatel może już w tej chwili pożegnać się z telewizorem, nie finansować gazet, zamknąć w oknie przeglądarki popularne witryny informacyjne i stać się przez to jeno szczęśliwszy, mądrzejszy i lepiej w rzeczywistości zorientowany. Bo cóż takiego mówią nam o tymże kryzysie politycy i dziennikarze, czemu nie zaprzeczyliby niedawno bądź czemu nie zaprzeczą niedługo potem?

Z początku mówiono nam, iż służby bezpieczeństwa trzymają rękę na pulsie, zdają sobie sprawę z ewentualnych zagrożeń, lecz wśród tłumów przebywających do Europy nie ma choćby jednej nieprześwietlonej osoby, która mogłaby Europejczykom na jakikolwiek sposób zagrozić. Większość przyklasnęła temu radośnie; bo jak to tak, nie pomóc potrzebującym, gdy każdy kryminalista i terrorysta zostaje zatrzymany na granicy przez nasze dzielne służby?

Oczywiście już wkrótce potem okazało się, iż służby bezpieczeństwa ,,monitorowały” terrorystów, że ich ,,podejrzewały” i podejmowały się ich ,,obserwacji”, ale dziesiątek niewinnych cywilów nie uchroniło to przed śmiercią. Okazało się tym samym też, iż osoby podejrzewane o współpracę z organizacjami terrorystycznymi mogły przekraczać kilka europejskich granic, nie będąc przy tym nękanymi przez nikogo.

Później okazało się, iż w trakcie procedury asymilacji i relokacji uchodźców, przy niemalże każdej sprawie dochodziło do daleko idących uchybień i niedopatrzeń. W ten sposób przykładowy 26-letni syryjski agent Państwa Islamskiego mógł podawać się za afgańskiego 17-latka, otrzymywał status ,,dziecka-uchodźcy” i nikogo nie dziwił fakt, że nosił on brodę do pasa.

Dopiero niedawno sąsiedzi zza Odry poinformowali nas, iż ,,nie wolno sprawdzać danych osobowych uchodźców”, albowiem ,,byłoby to sprzeczne z prawem do ochrony danych osobistych”. Problem w tym, że prawo o ochronie danych osobistych nie istnieje od wczoraj, zatem można przypuszczać, iż od bardzo dawna do Europy wpuszcza się każdego, kto dobija się do jej drzwi.

Nieważne zatem kim kto jest, co w życiu robi, skąd pochodzi, czy ucieka z kraju ogarniętego wojną i czy choć jedna informacja umieszczana w jego nowym dowodzie osobistym jest w ogóle prawdziwa. Ważne jest, iż na rynku nieruchomości nadal pompuje się sztuczną bańkę i zawyża się ceny najmu, że starzejące się społeczeństwa otrzymują chwilowy dodatni przyrost naturalny, że armia biurokratów od urzędów ds. migracji i spraw socjalnych ma dobrze płatną pracę, a Europejczycy żyją w poczuciu strachu i zagrożenia, co też służy określonym grupom i ich interesom.

Zastanawia mnie jedynie gdzie się podziała ta hołubiona i wznoszona na piedestały równość wobec prawa? Wszyscy przecież wiemy, że jako Europejczycy jesteśmy cały czas kontrolowani i inwigilowani przez dziesiątki służb wielu krajów. Przekraczając dowolną granicę alarmujemy wszystkie instytucje, które natychmiast wiedzą o wysłanym za nami listem gończym, o naszej kryminalnej przyszłości, o niespłaconym kredycie, o fikcyjnych długach u windykatorów, o naszych zarobkach, o sumie płaconych podatków, o naszej rodzinie i zapewne też już niedługo o tym, czy zaszczepiliśmy naszego psa bądź kota.

Informacje elektroniczne na nasz temat gromadzi kontrwywiad, policja, kurator, szkoła i lekarz. Zapowiada się likwidację gotówki, by każda złotówka mogła być kontrolowana przez bank i rząd; zapewne w obawie przez kupnem niepasteryzowanego mleka od rolnika. Choć to rzekomo państwo ma służyć obywatelom, to jednak państwo marnotrawi miliardy na limuzyny i premie, a przeciętny obywatel tłumaczy się urzędnikom z każdej zarobionej przez siebie złotówki.

Jakbyśmy mieli mało na karku europejskich służb, inwigilują nas także służby spoza Europy. Informacje na nasz temat posiada amerykańskie NSA, a także każdy Chińczyk, Rosjanin czy Koreańczyk, którego stać na zatrudnienie paru hakerów. A stać ich na to wszystkich, z czego oczywiście korzystają i ciężko jest mieć nawet o to do nich pretensje.

Tymczasem w Europie mamy równych i równiejszych. Dorosłych podających się za dzieci, którym nie przeprowadza się badań lekarskich, ponieważ jest to ,,rasizm”, a to, wedle wykładni europejskiego prawa jest najgorszą zbrodnią przeciwko ludzkości. W każdym razie surowiej karaną niż gwałt albo sprzedaż narkotyków. Muszę się zgodzić, iż nieuzasadniona nienawiść do przedstawicieli innych kultur czy krajów jest haniebna, ale nie wiem jak skutecznie trzeba prać ludziom mózgi z pomocą medialnej sieczki, by zmusić ich do skojarzeń takich jak: badanie lekarskie=zbrodnia albo sprawdzenie danych osobowych=rasizm.

Warto sobie przypomnieć ile problemów spotykało Polaków, którzy jeszcze niedawno pragnęli pracować i żyć poza granicami własnej Ojczyzny. Jaką musieli prowadzić batalię, by przynajmniej otworzono przed nimi niemiecki szlaban graniczny. Dziś każdy może przekraczać kilka granic i nie podawać przy tym żadnych dokumentów. Albo raczej prawie każdy, ponieważ ja nadal nie mogę kursować między Polską, a Szwecją, nie posiadając przy sobie ważnego dokumentu. Zapewne mój kolor skóry nie pozwoliłby mi także na przepłynięcie pontonem z Libii do Włoch. A szkoda, zaoszczędziłbym ponad sto euro na polskim paszporcie, który wydaje się nam (imigrantom) w ambasadach z ogromną łaską i pretensją.

Szkoda też, iż moje pochodzenie i wiara nie uprawniają mnie do otrzymywania zasiłków o takiej wielkości, które pozwalałaby mi kręcić się całymi dniami po centrum handlowym, szpanować nowym modelem komórki, kupować drogi samochód i nie musieć przy tym w ogóle pracować. Wracam więc do nauki, gdyż Polak musi się uczyć i harować, by móc mieć za co jeść. Gdy byliśmy głodni, nikt w Europie nas nie karmił. A w czasie drugiej wojny światowej większą pomoc otrzymaliśmy od Persów (Irańczyków), niż od naszych rzekomych sojuszników, wyjących dziś o solidarność. O tę solidarność, która ma ich odciążyć od problemu, który sami spowodowali.

Jeśli w dorosłym życiu należy brać odpowiedzialność za swoje czyny, to niech w końcu Szwedzi, Niemcy czy Francuzi wyślą uchodźców czarterami do Stanów Zjednoczonych, Arabii Saudyjskiej, Izraela, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i innych państw winnych temu, że miliony biednych ludzi muszą się tułać po obcym kontynencie, żebrząc o dach nad głową, leki, koce i wodę zdatną do picia. O solidarności pomówimy z panią Merkel dopiero wtedy, gdy Niemcy podzielą się nieco swym bogactwem pochodzącym z rabunku całego kontynentu, a szczególnie z Polski.

Prawdziwych uchodźców jest mi jedynie żal i gdybym ja miał możliwość życia na koszt społeczeństwa, którego politycy destabilizują mój kraj i zrzucają bomby na mój dom, na szpital, czy na szkołę do której chodzą moje dzieci, to bym z takiej okazji skorzystał i prędzej czy później też bym się zradykalizował.

Robert Grünholz

Reklamy

4 myśli na temat “Równości, równości ma!

  1. Czcigodny Robercie
    Precyzyjnie wypunktowałeś bezczelne kłamstwa na temat rzekomej równości wobec prawa, swobody artykułowania swoich przekonań oraz wolności osobistej i religijnej w zdegenerowanym do szpiku kości euroburdelu.
    Biały za zgwałcenie kobiety jak najsłuszniej trafia na kilka lat do więzienia. Ciemnoskóry dzikus jest karany krótkotrwałymi pracami społecznymi, niekiedy „w zawiasach”.
    Mulle nawołującemu do zabijania giaurów którzy nie chcą „dobrowolnie” przyjąć nauki pustynnego pedofila, grozi się palcem w bucie. Nie słyszałem o ani jednym przypadku wydalenia sukinsyna, że o odsiadce nie wspomnę. Bo taka „mowa nienawiści” jest bezkarna. W odróżnieniu od przypomnienia przez pastora Åke Greena co Pismo Święte mówi o zboczeńcach. Ten dzielny chrześcijański duchowny cudem uniknął więzienia.
    Kwestię „weryfikowania” tych „biednych uchodźców przed wojną”, czyli w 95% młodych byków ze spuchniętymi genitaliami, skłonnych wyłącznie brać wysoki socjal, kraść, molestować, gwałcić i zabijać, napisałeś nie raz, tak jak i my.
    Coś mi się widzi że najdalej za kilka lat na polskich plażach pojawią się szwedzcy „boat people”. Tych ludzi oczywiście trzeba będzie zweryfikować, bowiem wśród nich mogą się znaleźć nieuleczalni lewacy. Tak jak terroryści wśród „zwyczajnych” beżowych złodziei, próźniaków i gwałcicieli. Bezmózgich lewaków należy bezwzględnie zawracać, zero litości! Ale pozostałym zapewnić reedukację i przypomnieć im czym jest normalność, o której chyba nawet boją się myśleć. Potem kursy językowe. Bo ludzi coś wartych a jedynie ogłupianych i zastraszanych po chrześcijańsku mi żal. W odróżnieniu od lewackich insektów, groźniejszych od wirusa HIV. Tu konieczna jest strategia no mercy.
    Coś mi się zdaje że Twoja biegła znajomość polskiego i szwedzkiego plus konstrukcja moralna może okazać się kopalnią złota.
    Pozdrawiam serdecznie.

    1. Szanowny Stary Niedźwiedziu,

      Zacznijmy od tego, iż kary za gwałty są przerażająco niskie w niemalże całej Europie. Pomyśleć, że w ,,ciemnych czasach” za gwałt na kobiecie groziła śmierć, a dziś ci zwyrodnialcy są puszczani wolno bądź wypuszcza się ich po odsiedzeniu paru miesięcy czy dwóch lat! Gdyby nie Unia i nie mniej jeśli milion żołnierzy Miłości i Tolerancji, można by każdego (kogo wina jest absolutnie niepodważalna) najzwyczajniej w świecie wykastrować i wsadzić do ciemnej celi na dziesięć lat. A imbecyli tłumaczących, że spódniczki mini ich prowokują, pognać pieszo do Pietropawłowska i za darmo odstąpić ich Rosjanom, by było komu karczować syberyjskie lasy. Jeśli mierzi Cię taki układ, to Alaska też będzie jak znalazł. A może przerzucanie łopatami piasku z jednej kupki na drugą na Saharze? Też mi się podoba.

      W Szwecji jakiś czas temu znalazł się pewien ,,uchodźca” z napuchniętymi jądrami, który zamordował swoją opiekunkę. Nie został nigdzie odesłany, ani nie odsiedział ani jednego dnia w pięciogwiazdkowym hotelu zwanym tutaj ,,fängelse”. Miał (oficjalnie) 15 lat, więc wiek, wyznanie i kolor skóry to już trzy okoliczności łagodzące. Potem okazało się, że zaraz potem próbował zamordować swojego kolegę, w trakcie przesłuchań magicznie okazało się, że ma minimum 18 lat (za samo wpuszczenie go do kraju ktoś zatem powinien zostać wyrzucony z hukiem) i został umieszczony na obserwacji w czymś pośrednim między poprawczakiem, a sierocińcem. Podobno ,,miał problemy psychiczne”, więc miał też na koszt szwedzkiego podatnika odbyć leczenie psychiatryczne i po nim miałby też rzekomo zostać wydalony ze Szwecji. To oczywiście fikcja i do niczego takiego nie dojdzie.

      Oczywiście każdy Polak czy Szwed już dawno siedziałby w celi – i to nie w takiej pięciogwiazdkowej. Rasizm w najczystszej postaci, pomijając już łamanie równości wobec prawa i innych podstawowych zasad obowiązujących w kraju rzekomo demokratycznym i pozostającym członkiem Unii Berlińskiej. Oto i ta ,,demokracja” w pigułce.

      Jeszcze nigdy nie słyszałem, by z Holandii czy Danii wydalono imamów nawołujących do dżihadu, a było ich tam takich kilku. W Kanadzie, niejaka Mary Wagner przesiedziała cztery i pół roku, a teraz podobno wlepili jej dodatkowe 18 miesięcy, za zorganizowanie legalnego protestu przed kliniką aborcyjną.

      Szwedów w porę będzie można przyjąć! Jestem jak najbardziej za tym, by wcześniej sporządzić listę wszystkich wyborców Socjaldemokratów, Lewicy, Zielonych czy Feministek i ich bezwzględnie zawracać, by mogli cieszyć się rajem i dobrobytem, który właśnie tutaj budują.

      Pozdrawiam serdecznie

  2. Nie wiem czy to kiepska pamięć, może to po prostu natłok informacji… też już nie pamiętam o zamachach sprzed miesiąca, były cztery nowe od tego czasu
    człowiek obojętnieje
    Mam fazy, ze wypisuję się z wszelkich grup typu „Popieram Szwecję”, bo po dniu czytania newsów na niej opanowuje mnie paranoja pomieszana z chęcią wysadzenia mostu Oresund; przy okazji dowiaduję się co naprawdę myślą Szwedzi, chamskie odzywki Polaków to przy tym szczyt finezji i taktu
    Szwedzi wszystko, ale to wszystko, sprowadzają do problemu muzułmanskich uchodźców, a ja się pytam kto przez kilkadziesiąt lat wybierał tych debili do rządu?? kto od lat popierał komunizm i „opiekuńcze panstwo” skrzętnie pielęgnując prawo Jante?? wnioski większości ludzi dzisiaj to „zakazać burki i szkół religijnych”, a przepraszam, dlaczego ktoś ma innej dorosłej osobie nakazywać sposób ubierania się? czy jakbym zachorowała na raka i była łysa, też nie miałabym prawa do chustki na głowie w imię tej szwedzkiej równości?
    Oni naprawdę wszystko popierdzielilli, równość to przecież nie jest jednakowość. Mają pożar w chałupie a dalej debatują o pierdołach i nie widzą źródła problemu. A jest nim ich brak edukacji, brak korzeni, brak tożsamości i brak elit moralnych. W imię tego swojego braku będą teraz wymagać, zeby inni nie kultywowali swoich korzeni (na fali zakazów burek przypłynie wszak zakaz rozmawiania po polsku czy wywieszania polskiej flagi w polskie narodowe święta).

    Postanowiłam skupić się na tym, na co mam wpływ, co zresztą też mi średnio idzie – wpływ rodziców na dzieci zdecydowanie lepiej wygląda w książkach i artykułach niż w życiu :/
    Pozdrawiam serdecznie

    1. Olu, dobrze wiem o czym piszesz, bo po całej tej aferze z Peterem Springare również dołączyłem do tych grup i do dziś je obserwuję. Nie mogę przepuścić okazji poczytania co NAPRAWDĘ na każdy temat sądzi ponad dwieście tysięcy niepoprawnych politycznie Szwedów, podpisujących się tam swoimi imionami i nazwiskami. Lektura tego nie przysparza mi jednak żadnej radości, ni nadziei.

      Niepodważalnym faktem jest, że w czasie II wojny światowej połowa Szwedów to byli de facto naziści. Widać było wyraźne ciągotki polityków, przemysłowców, gigantów medialnych i szlachty. Jednym z najbardziej wyraźnych efektów tegoż, była polityka eugeniczna trwająca aż do 1975 roku. Do dziś się tego wstydzą, mają wyrzuty sumienia i wydaje się im, że wszystko będzie w porządku, gdy napiszą o paru niepoprawnych kwestiach w jakimś Millenium i to później zekranizują. Dają tym też do zrozumienia, że najpotężniejsi ludzie w państwie (a w każdym razie ci najstarsi) nadal mają swoje zdjęcia z kolegami z SS. Nie zapominajmy, iż fundamentem byli Socjaldemokraci – dziś wiodący prym poprawnościowcy. Bez nich nie byłoby eugeniki, lobotomii, przymusowych sterylizacji, ani późniejszego projektu mieszanego społeczeństwa. Warto zatem zadać sobie pytania, czy ich partyjna wierchuszka faktycznie się od 1975 zmieniła i w związku z tym prowadzi nową politykę, czy też ostateczny efekt ma być ten sam, ale stosuje się w tym celu już nieco inne metody.

      Szwedzi mają media zagrabione przez dwa koncerny – Bonnierkoncernen i Schibsted. Wiedzą tyle, ile im te dwie rodzinki powiedzą lub napiszą. Tak jak Polacy i ich klawisze z Axel Springer. Żadnej realnej tożsamości nie posiadają, co oboje dobrze wiemy. Nie zbudują nowoczesnego państwa na micie wikingów. Ich edukacja promuje mierność, bylejakość i szablonowe myślenie, a o swojej historii wiedzą tyle, co nic. Dobrze, że mają choć surowce i przemysł, ale ten też w większości należy do paru rodzin. Co im zatem pozostaje? Albo ze Szwecji uciekać (co też wielu czyni) albo walczyć o Szwecję dla Szwedów. My, Polacy, również nie znajdziemy sobie w niej żadnego miejsca. W ostatecznym rozrachunku wygrają i tak spadkobiercy Statens institut för rasbiologi, ale wbrew pozorom to nie jest wcale SD…

      Będzie tak jak w Wielkiej Brytanii tzn. do władzy dojdą wentyle bezpieczeństwa i ,,zrobią porządek z imigracją”. Z tym, że z dnia na dzień nie pozbędą się politycznej poprawności, więc na odstrzał pójdą ci, których poprawność polityczna nie chroni – w tym też Polacy. Reszta będzie spać jeszcze długo spokojnie.

      Pozdrawiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s