Z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzę wszystkim czytelnikom jak najwięcej zdrowia, szczęścia, jak i dużo cierpliwości do tego świata i jego problemów, które zwykliśmy na łamach mej witryny omawiać.

Mimo postępującej laicyzacji świąt pragnę przy tej okazji przypomnieć o osobie, która bynajmniej nie jest legendą, ani skomercjalizowanym Amerykaninem:

Do zobaczenia w Nowym Roku!
Robert Grünholz
Reklamy

2 myśli na temat “Życzenia

  1. Czcigodny Robercie
    Bardzo piękne życzenia. Bo zdrowie jest bezcenne, zaś cierpliwość do brewerii tego zwariowanego świata, podparta silną konstrukcją psychiczną, coraz bardziej niezbędna. A i trochę szczęścia w życiu zawsze się przyda.
    Dzięki za przypomnienie, że św. Mikołaj był biskupem z miasta Mira (Azja Mniejsza). Bo sprytni Finowie dokonali wrogiego przejęcia i obecnie za tego świętego robi bardzo mocno przerośnięty krasnal z Laponii. W dodatku, sądząc po czerwonym kinolu, zdecydowanie „tronkowy”, jak to dawniej mawiano w gwarze warszawskiej.
    Odwzajemniam te życzenia i pozdrawiam serdecznie.

    1. Szanowny Stary Niedźwiedziu,

      Zastanawiam się jak daleko postąpi laicyzacja świąt, ale i galopujący konsumpcjonizm, który od dawna z autentycznych postaci historycznych tworzy amerykańskich vel fińskich cukrzyków będących twarzami najgorszych produktów dostępnych na rynku. O ile dalej można to posunąć? Wmówić nam, iż Jezus ubierał się w szaty buddyjskich mnichów, ważył 150 kg i reklamować z jego pomocą McPodeszwy?

      Chciałem złożyć życzenia wesołej Chanuki naszemu prezydentowi, ale trochę się z tym spóźniłem. Zdążę już co najwyżej życzyć prawosławnym sąsiadom udanej walki z politycznymi elementami ich religii, a Chińczykom na ich Nowy Rok wielu ton złota i licznych miliardów w obligacjach. Dochodzę już albowiem do wniosku, że skoro światowy system bankowy i monetarny jest niczym stół do pokera, gracze przy stole to państwa, a karty trzymane przez nich w rękach to ich waluty, to tym samym można posunąć się do twierdzenia, iż żaden z graczy NIE MA NIC w swoich kartach, ale każdy dokłada żetony do pokaźnej kupki na stole i wszyscy boją się momentu, gdy ktoś krzyknie: ,,Sprawdzam!”. Albowiem wtedy okaże się (nawet dla najbardziej zatwardziałych hazardzistów), że zawsze wygrywa wyłącznie samo kasyno.

      Pozdrawiam serdecznie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s