Lechickie fakty i mity

Choć w mniejszym bądź większym stopniu teorię o ciągłej obecności Słowian na terenie Niżu (przynajmniej od 900-400 roku p.n.e) czyli tzw. teorię neoautochtoniczną popierali między innymi Wojciech Kętrzyński i Edward Romuald Bogusławski, to w głównej mierze jej rozwój i promocję zawdzięczamy Józefowi Kostrzewskiemu. Po drugiej stronie barykady jest jeden z głównych twórców krakowskiej szkoły archeologii … Czytaj dalej Lechickie fakty i mity

Reklamy

Informacja 08.09.17

Od paru dni na portalu społecznościowym Facebook istnieje mój profil publiczny, do którego obserwowania i udostępniania zachęcam wszystkich moich czytelników: https://www.facebook.com/grunholz.robert/ Oprócz aktualnych informacji na temat strony i nowych wpisów, będę tam regularnie zamieszczać krótkie i średniej długości komentarze na dowolne tematy. Będą się one pojawiać częściej, niż artykuły na tym blogu, albowiem wymagają znacznie … Czytaj dalej Informacja 08.09.17

Osobisty program (nie)wyborczy

Choć wielu miernych polityków ma w zwyczaju podpatrywać i podkradać cudze  rozwiązania do swych własnych programów wyborczych, postanowiłem zaryzykować. Nie jest to zbiór pobożnych życzeń, lecz pomysłów i rozwiązań dokładnie przeze mnie przemyślanych oraz obliczonych (choć dokładne cyfry postanowiłem zachować na czas realnej kampanii). Program ten rozwijałem przez kilka lat, nim zdecydowałem się go tu … Czytaj dalej Osobisty program (nie)wyborczy

Odnowa w duchu Chestertona

,,Zawsze byłem stronnikiem polskiej idei, nawet wtedy, gdy moje sympatie opierały się wyłącznie na instynkcie (…) Moja instynktowna sympatia do Polski zrodziła się pod wpływem ciągłych oskarżeń miotanych przeciwko niej; i – rzec mogę – wyrobiłem sobie sąd o Polsce na podstawie jej nieprzyjaciół. Doszedłem mianowicie do niezawodnego wniosku, że nieprzyjaciele Polski są prawie zawsze … Czytaj dalej Odnowa w duchu Chestertona

Debilizmy tygodnia (3)

Pomoc społeczna nie jest konsekwentna, wysyła do rodzin sprzeczne komunikaty - mówi w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" jedna z tzw. asystentek rodziny, która chce zachować anonimowość. Mówi, iż uczy dzieci, że mają sprzątać, pomagać rodzicom, a potem przychodzi pracownik socjalny i robi awanturę, że ojciec zabrał dzieci w pole kopać ziemniaki, "bo dziecko nie może pracować, … Czytaj dalej Debilizmy tygodnia (3)